250 letnie działa wydobyte z Bałtyku można podziwiać w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Każda z armatnich luf mierzy prawie 3,5 metra i waży niemal 1,5 tony. Można je oglądać w holu placówki.

REKLAMA

Działa zostały wydobyte z morza przed ośmioma laty. Konserwacja wymagała kilkuletnich zabiegów, które prowadzone były w Centrum Konserwacji Wraków w Tczewie.

Zdaniem Piotra Dziewanowskiego z działu konserwacji NMM, działa mogą pochodzić z francuskiego transportowego statku kaperskiego zdobytego przez Szwedów. Skrót VB to być może inicjały rodziny von Bechler, właściciela odlewni armat ze szwedzkiego miasta Stafsjo. W XVIII wieku było ono światowym liderem w produkcji materiałów żeliwnych: armat, pistoletów i kul.

Działa zostały wydobyte przed ośmioma laty w czasie ekspedycji "Wiatrem Gnane" prowadzonej pod kierownictwem szefowej działu badań podwodnych NMM, Iwony Pomian, przez Instytut Morski, Marynarkę Wojenna RP, Straż Graniczną oraz firmę Generpol.

W czasie badań, które odbyły się w rejonie Ławicy Słupskiej, natrafiono na około 40 dział zalegających na dnie Bałtyku. Z pewnością pochodziły one z okrętu, który zatonął w XVIII wieku, a którego szczątki zostały najprawdopodobniej zniszczone w kolejnych stuleciach w efekcie dużej aktywności rybaków w tym rejonie. Archeolodzy podwodni wydobyli z dna 12 dział, z których 8 przetransportowali na teren podwodnego skansenu na Zatoce Gdańskiej, a cztery kolejne wydobyli na powierzchnię.

Poza dwoma eksponowanymi w holu, w NMM zobaczyć można kilkanaście innych dział, z których większość zostało wydobytych z wraku szwedzkiego okrętu "Solen" eksplorowanego przez archeologów podwodnych zatrudnionych w placówce.

(mch)