Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję poprzedniego ministra środowiska Jana Szyszki w sprawie obwodnicy Augustowa. Kiedy ten wyrok się uprawomocni, procedura środowiskowa w sprawie spornej trasy musi się zacząć się od nowa, a inwestor musi ponownie złożyć wniosek dotyczący budowy obwodnicy.

REKLAMA

Budowa nowej trasy może się opóźnić o co najmniej kilka lat. Jak ustalił reporter RMF FM, minister środowiska nie odwoła się od wyroku, ponieważ niedawno uznał Dolinę Rospudy za wyjątkowo cenną. Oznacza to, że będzie potrzebna nowa decyzja środowiskowa, która wyznaczy nową lokalizację. Wydanie tej decyzji może zająć nawet dwa lata. Pozwolenie na budowę jest efektem takiej, a nie innej decyzji środowiskowej i decyzji o lokalizacji inwestycji. Jeżeli zmienimy decyzję środowiskową, to automatycznie będzie to miało wpływ na pozwolenie na budowę - tłumaczy Andrzej Maciejewski z generalnej dyrekcji dróg.

Jak się nieoficjalnie dowiedział reporter RMF FM, powodem uchylenia decyzji środowiskowej było jej nieprecyzyjne sformułowanie. Minister środowiska Jan Szyszko zamiast wskazać jeden sposób przejścia przez Rospudę pisał że trasa będzie na estakadzie, albo w tunelu.

Zgodę na przeprowadzenie obwodnicy przez Dolinę Rospudy wydał rok temu wojewoda podlaski. Odwołały się od niej organizacje ekologiczne, do których skargi przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski. Decyzję wojewody podtrzymał w lutym minister środowiska Jan Szyszko. W lutym RPO zaskarżył tę decyzję ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

17-kilometrowa obwodnica Augustowa ma 500-metrową estakadą na specjalnych słupach przecinać cenną przyrodniczo Dolinę Rospudy, chronioną w ramach unijnego programu Natura 2000. Według drogowców to jedyny i najlepszy sposób, by zrealizować inwestycję. Mieszkańcy i władze Augustowa popierają budowę obwodnicy, skarżąc się na wieloletnie uciążliwości wynikające z iędzynarodowego tranzytu przez centrum miasta.

Przeciw budowie protestują ekolodzy, którzy podkreślają unikatowy w Europie charakter torfowisk doliny Rospudy oraz konieczność ochrony siedlisk ptaków. Uważają, że obwodnicę można poprowadzić przez inne tereny. Wstrzymania prac domagała się też Komisja Europejska, uznając dolinę za teren unikatowy.