Cezary Grabarczyk ma w ciągu trzech tygodni przekonać premiera Donalda Tuska, że jest w stanie wybudować całą autostradę A2. Takie ultimatum w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka postawił szef rządu. Wszystko wskazuje na to, że minister infrastruktury ocali swoje stanowisko.

REKLAMA

Z końcem czerwca będzie wiadomo, czy Grabarczyk buduje autostrady, które umiał sfinansować, czy ktoś inny, ale myślę, że Grabarczyk - stwierdził kilka dni temu Donald Tusk. Minister infrastruktury najprawdopodobniej ocali swoje stanowisko – nie powinno być bowiem żadnych problemów z finansowaniem budowy trasy A2 od granicy z Niemcami do Poznania. Drugi z kluczowych odcinków – Łódź-Warszawa –jest w trakcie przetargu i dopiero w lipcu dowiemy się, za ile firmy chcą go wybudować.

Jeśli premier chce oceniać ministra na podstawie tych danych, to Grabarczyk może spać spokojnie. Jeśli poprosić o ocenę ministra firmy budujące drogi, to powinien się już pakować. Pan minister Grabarczyk nie zdał testu przed nami – wykonawcami. Zmarnowanych było co najmniej wiele miesięcy. Należy tak a nie inaczej, czyli źle ocenić pana ministra Grabarczyka - stwierdził Wojciech Malusi z Ogólnopolskiej Izby Drogownictwa. Mimo takiej opinii szef resortu infrastruktury najpewniej zostanie na swoim „gorącym” krześle.