Minister Paulina Hennig-Kloska może stracić swoje stanowisko. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, koalicjanci chcą wewnętrznej dyskusji na temat przyszłości szefowej resortu klimatu i środowiska.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Zastrzeżenia do Pauliny Hennig-Kloski ma oczywiście jej dawna partia, Polska 2050. W ubiegłym tygodniu opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu i jak powiedział Kacprowi Wróblewskiemu poseł Łukasz Osmalak, nie jest pewne to, że koalicja obroni Paulinę Hennig-Kloskę.

Myślę, że wszystko jest w grze, jeśli chodzi o panią minister Hennig-Kloskę. Na razie rozmawiamy kuluarowo - stwierdził.

Oprócz Polski 2050 podobnego zdania jest Polskie Stronnictwo Ludowe. Będziemy rozmawiać, ponieważ mamy trochę inne spojrzenie na kwestie związane z ochroną środowiska, nie aktywistyczną, nie lewicową, tylko bardziej konserwatywną - mówi Urszula Pasławska z PSL-u.

"Nie mogę głosować za odwołaniem ministra własnego rządu"

Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka zapowiedział już w Porannej rozmowie w RMF FM, że zagłosuje przeciwko odwołaniu Hennig-Kloski. Nie mogę głosować za odwołaniem ministra własnego rządu. A reszta klubu dyskutuje - stwierdził.

Jak zaznaczył Gramatyka, Paulina Hennig-Kloska wychodząc z Polski 2050 w jakiś sposób straciła koalicyjną ochronę. Pamiętam umowę koalicyjną i pamiętam, kto jest sygnatariuszem umowy koalicyjnej. I tam jest Polska 2050, PSL, Lewica, Koalicja Obywatelska i tyle - zaznaczył Gramatyka.

Jak dowiedział się nieoficjalnie Kacper Wróblewski, Polska 2050 i ludowcy chcą, aby głosowanie nad wotum nieufności wobec minister klimatu odbyło się na pierwszym posiedzeniu Sejmu po świętach.

W ubiegłym tygodniu o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski poinformował jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.