Marszałek Sejmu ma dziś przedstawić plan parlamentarnych działań, które miałyby pomóc w rozwiązaniu sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej premier Beata Szydło zdecydowała o przekazaniu do Sejmu opinii Komisji Weneckiej, która skrytykowała zmiany dotyczące polskiego sądu konstytucyjnego wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość.

REKLAMA

Plan Marka Kuchcińskiego może stać się ścieżką do wyjścia z kryzysu, ale żeby tak się stało, marszałek musiałby dostać od swej partii, a przede wszystkim od jej lidera sygnał, że PiS jest gotowe do zrobienia kroku w tył i kompromisu ws. Trybunału. Tej gotowości na razie nie widać, z wewnątrz PiS-u dobiegają głosy, że prezes pozostaje niewzruszony i nawet ciche pojękiwania działaczy sugerujących, że konflikt wokół sądu konstytucyjnego jest groźny dla państwa, nie zmieniają jego stanowiska - donosi nasz dziennikarz Konrad Piasecki. Rządzący powtarzają, że ostatnie orzeczenie Trybunału to sędziowska opinia, a ta nie może zostać opublikowana, a tym bardziej nie można jej stosować.

Przypomnijmy, że Komisja Wenecka opublikowała opinię na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym w Polsce w piątek po południu, na swej stronie internetowej. Opinię przyjęto z poprawkami.

Wcześniej w komunikacie Komisja Wenecka oświadczyła, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W opinii mowa jest o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

Jeden aspekt konfliktu, nieodłącznie powiązany z poprawkami, dotyczy wyznaczenia nadmiernej liczby sędziów do Trybunału - głosi komunikat. Komisja Wenecka wezwała polski parlament do znalezienia rozwiązania w oparciu o zasadę praworządności, przy poszanowaniu orzeczeń TK.

Zauważono, że wysokie kworum i wymagana do przyjęcia orzeczeń większość dwóch trzecich sędziów Trybunału, co uniemożliwi pracę nad pilnymi sprawami, "sprawi, że Trybunał będzie nieefektywny". Dlatego dotyczące tego "poprawki zagroziłyby nie tylko praworządności, ale także funkcjonowaniu demokratycznego systemu".

(mal)