"Podtrzymujmy zdanie, że rząd RP nie może opublikować stanowiska niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - oświadczył rzecznik rządu Rafał Bochenek w czasie krótkiego wystąpienia, poświęconego wydanej w piątek opinii Komisji Weneckiej nt. zmian w polskim TK. Jak poinformował, premier Beata Szydło zdecydowała o przekazaniu dokumentu do Sejmu, by to parlamentarzyści wszystkich klubów "podjęli wspólną pracę nad rozwiązaniem politycznego sporu".

REKLAMA

W związku z tym, że rozwiązanie tej sytuacji wymaga współpracy wszystkich sił politycznych w Polsce, premier Beata Szydło, traktując z powagą opinię Komisji i szanując demokrację, postanowiła przekazać tę opinię do Sejmu, na ręce pana marszałka Marka Kuchcińskiego, wraz ze wszystkimi naszymi uwagami i zastrzeżeniami - poinformował Rafał Bochenek.

Parlamentarzyści, którzy są reprezentantami narodu, powinni podjąć wspólną pracę nad wyjściem z politycznego sporu - dodał.

Zaznaczył również, że ustawa o TK była projektem poselskim, więc "spór ten powinien być rozwiązany przy współpracy wszystkich klubów parlamentarnych".

Wbrew zaleceniom Komisji Weneckiej rząd nie wycofuje się z decyzji o niepublikowaniu środowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Podtrzymujemy zdanie, że rząd RP nie może opublikować stanowiska niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które nie jest oparte na przepisach prawa - poinformował Rafał Bochenek. Dodał, że "ta kwestia również wymaga wypracowania konsensusu".

Apelujemy do wszystkich sił politycznych w Polsce, byśmy wspólnie, na drodze dialogu, bez negatywnych emocji rozwiązali spór wokół Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził rzecznik rządu.

Komisja Wenecka: Najważniejsze jest opublikowanie wyroku TK

Opublikowanie środowego wyroku Trybunału - który orzekł, że kilkanaście zapisów PiS-owskiej nowelizacji ustawy o TK jest niekonstytucyjnych, a także, że cała nowela jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji - było pierwszą rekomendacją Komisji Weneckiej po wydaniu przez nią w piątek opinii nt. zmian w polskim TK. Z prośbą o wydanie opinii zwrócił się do Komisji w grudniu szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Jak poinformowała w piątek Komisja Wenecka, konkluzją jej opinii jest to, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W stanowisku mowa jest o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

Komisja wezwała również polski parlament do znalezienia rozwiązania w oparciu o zasadę praworządności, przy poszanowaniu orzeczeń TK.

Pozwolę sobie zwrócić się do wszystkich sił politycznych w Polsce o konstruktywność - większość (parlamentarna) i opozycja będą musiały działać razem, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie, zgodnie oczywiście z konstytucją - powiedział na konferencji prasowej po wydaniu opinii przewodniczący Komisji Weneckiej Gianni Buquicchio.

Trybunał Konstytucyjny musi móc pracować, by wykonywać swą rolę strażnika konstytucji - podkreślił.

Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego muszą być wprowadzane w życie i publikowane - oświadczył Buquicchio. To jest bardzo ważne dla demokracji - podkreślił.

Szef Komisji Weneckiej zwrócił również uwagę na zapis z opinii mówiący o tym, że osłabienie pracy Trybunału jest rezultatem działań zarówno poprzedniej, jak i obecnej większości w parlamencie. A więc każdy ponosi za to odpowiedzialność - podkreślił. Dlatego - jego zdaniem - tak ważne w obecnej sytuacji jest to, by wszystkie siły polityczne stanęły razem i wspólnie wybrnęły z tej sytuacji. Apel o współpracę wszystkich sił powtórzył kilkakrotnie.

Jeden ze sprawozdawców opinii na temat Polski, Austriak Christoph Grabenwarter podkreślił, że obecnie najważniejszą rekomendacją jest to, by opublikować środowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, bo to - jak wskazał - byłby punkt wyjścia do rozwiązania kryzysu.


(edbie)