Przeładowane programy, niskie pensje nauczycieli czy walka o jakość nauczania? Wyniki najnowszego badania pokazują, co tak naprawdę boli polską oświatę. Okazuje się, że to nie brak nowoczesnego sprzętu, a brak stabilności programowej jest dla nas największym wyzwaniem. Zobacz szczegółowe wyniki sondażu Opinia24 przeprowadzonego na zlecenie RMF FM i dowiedz się, dlaczego co piąty Polak czuje się zagubiony w gąszczu szkolnych reform.
- Największym problemem polskich szkół według badanych są zmiany w podstawach programowych (24 proc.) oraz poziom nauczania (22 proc.).
- Wskazania różnią się w zależności od wieku, wykształcenia i preferencji politycznych respondentów.
- Niemal co piąty Polak (19 proc.) nie potrafi wskazać najważniejszego problemu w polskiej edukacji.
- Więcej najważniejszych informacji na RMF24.pl
Polacy nie mają wątpliwości, że jednym z najpoważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi polska szkoła, są częste zmiany w podstawach programowych. Aż 24 proc. ankietowanych wskazało właśnie ten aspekt jako największy problem w systemie edukacji. Tuż za nim uplasował się poziom nauczania, który jako główną bolączkę wymieniło 22 proc. respondentów. Wyniki te pokazują, że społeczeństwo oczekuje stabilności w programie nauczania oraz podniesienia jakości edukacji.
Nieco rzadziej, bo przez 11 proc. badanych, wymieniane są zmiany dotyczące prac domowych. To zagadnienie szczególnie często pojawia się wśród osób w wieku 40-49 lat, gdzie aż 17 proc. wskazało je jako kluczowy problem. Kolejną istotną kwestią są pensje pracowników oświaty - 10 proc. respondentów uznaje je za największe wyzwanie dla polskich szkół. Warto podkreślić, że wśród najmłodszych badanych (18-24 lata) aż 18 proc. wskazuje właśnie na niskie wynagrodzenia nauczycieli, podczas gdy tylko 9 proc. tej grupy zwraca uwagę na zmiany w podstawach programowych.
Planowana likwidacja niektórych szkół i przedszkoli to problem, który wskazało 8 proc. ankietowanych. Pozostałe, mniej sprecyzowane trudności, wymieniło 6 proc. badanych. Co ciekawe, aż 19 proc. respondentów przyznaje, że nie ma zdania na temat największego problemu w polskich szkołach lub trudno im go wskazać.
Analiza odpowiedzi pokazuje wyraźne różnice w postrzeganiu problemów w zależności od poziomu wykształcenia. Osoby z wykształceniem podstawowym rzadziej wskazują zmiany w podstawach programowych (16 proc.), a częściej deklarują brak zdania (29 proc.). Z kolei respondenci z wyższym wykształceniem częściej za największy problem uznają zarówno pensje pracowników oświaty (15 proc.), jak i zmiany w podstawach programowych (30 proc.).
Z badania wynika również, że preferencje polityczne mają wpływ na ocenę sytuacji w polskich szkołach. Osoby identyfikujące się z Konfederacją zdecydowanie częściej niż inni wskazują zmiany w podstawach programowych jako najważniejszy problem - aż 47 proc. tej grupy wybrało właśnie tę odpowiedź.
Sytuacja w polskiej oświacie w 2026 roku jest pochodną trwającej od 2024 roku dwuetapowej reformy, która po doraźnych zmianach (tzw. "małej reformie") weszła w fazę głębokiej przebudowy podstaw programowych pod hasłem "Reforma26. Kompas Jutra".
Choć resort edukacji kładzie nacisk na odciążenie uczniów z faktografii i rozwój kompetencji miękkich, system mierzy się z bezprecedensowymi wyzwaniami demograficznymi - malejąca liczba dzieci zmusza samorządy do podejmowania trudnych decyzji o wygaszaniu części placówek. Jednocześnie eksperci wskazują na narastający kryzys kadrowy; mimo wysokiego społecznego poważania zawodu, nauczyciele deklarują zmęczenie ciągłą niepewnością regulacyjną oraz brakiem satysfakcjonujących warunków płacowych, co skutkuje odchodzeniem z zawodu nawet młodych entuzjastów. W tym samym czasie polskie klasy stają się coraz bardziej wielokulturowe, co stawia przed szkołami nowe wymagania w zakresie integracji i wsparcia specjalistycznego.