Pekin krytycznie odnosi się do planów polskiej armii dotyczących zakazu wjazdu chińskich samochodów elektrycznych na teren jednostek wojskowych. Rzecznik chińskiego MSZ podkreślił, że "należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego". To odpowiedź na działania Warszawy, która - podobnie jak inne kraje - rozważa ograniczenia wobec pojazdów produkowanych w Chinach ze względu na obawy o wyciek wrażliwych danych.

REKLAMA

  • Chiny skrytykowały plany polskiej armii dotyczące zakazu wjazdu chińskich samochodów elektrycznych na teren jednostek wojskowych, uznając to za nadużycie pojęcia bezpieczeństwa narodowego.
  • Planowana decyzja wynika z obaw o bezpieczeństwo informacji.
  • Podobne restrykcje wobec chińskich aut wprowadziły już m.in. Wielka Brytania i Izrael, a Chiny od lat stosują analogiczne zasady wobec zagranicznych pojazdów na swoim terytorium.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W ubiegłym tygodniu służby prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej potwierdziły, że trwają prace nad ograniczeniem wjazdu pojazdów produkcji chińskiej na teren chronionych jednostek. Według nieoficjalnych ustaleń, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła ma wkrótce wydać rozkaz zakazujący wjazdu i parkowania tymi autami także w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wojskowych.

Odpowiadając na pytanie Polskiej Agencji Prasowej o plany polskiej armii, rzecznik chińskiego MSZ oświadczył w poniedziałek, że "należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego". Odnotowaliśmy raport, o którym wspomniano. Chiny zawsze uważają, że należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego - powiedział Guo Jiakun podczas regularnego briefingu prasowego.

Obawy o bezpieczeństwo informacji

Planowana decyzja wynika z obaw o bezpieczeństwo informacji. Nowoczesne samochody wyposażone są w szereg czujników i kamer, które zbierają szczegółowe dane o lokalizacji pojazdu oraz jego otoczeniu. W raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich Paulina Uznańska wskazywała, że zgromadzone w ten sposób informacje mogą być cenne dla obcych służb wywiadowczych, a same pojazdy teoretycznie mogą zostać wykorzystane do zdalnego przeprowadzania ataków.

Polska nie jest jedynym krajem podejmującym takie kroki. Podobne restrykcje wprowadziła już m.in. Wielka Brytania, z kolei Izrael w 2025 roku zdecydował się na wycofanie chińskich modeli z floty leasingowej przeznaczonej dla oficerów.

Chiny stosują analogiczne zasady

Działania Warszawy stanowią w praktyce odzwierciedlenie polityki stosowanej przez Pekin. Od 2021 r. chińskie władze sukcesywnie ograniczają dostęp samochodów marki Tesla do obiektów wojskowych, uzasadniając to identycznymi obawami o bezpieczeństwo narodowe i bezpieczeństwo danych.

Mimo że w 2024 r. amerykański producent uzyskał pewne ustępstwa w sektorze cywilnym po przejściu audytów, chińska armia konsekwentnie utrzymuje zakaz wjazdu dla "inteligentnych" pojazdów z zagranicznym oprogramowaniem.