Niemiecka Fundacja Centrum przeciwko Wypędzeniom zdystansowała się od działalności spółki Pruskie Powiernictwo, która przygotowuje w imieniu Niemców wysiedlonych z Polski i Czech pozwy w sprawie odszkodowań za pozostawione mienie.

REKLAMA

W opublikowanym dziś oświadczeniu Fundacja skrytykowała działalność Pruskiego Powiernictwa, uznając je za naganne. Nasze zdziwienie wywołuje świadome i prowokujące powoływanie się Powiernictwa na Jewish Claims Conference (Żydowską Konferencję do spraw Roszczeń). Do celu nie prowadzą również wysuwane przez stronę polską żądania reparacji - zaznaczyli autorzy oświadczenia. Dokument podpisali przewodniczący fundacji, Erika Steinbach i Peter Glotz, oraz m. in. Arnulf Baring, Joachim Gauck i Ralph Giordano.

Powołana kilka lat temu fundacja stawia sobie za cel utworzenie w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom jako placówki upamiętniającej los milionów Niemców wysiedlonych po II wojnie światowej z Europy Środkowej i Wschodniej. Sygnatariusze oświadczenia podkreślili, że fundacja nie ma żadnych materialnych celów.

Kierowane przez szefa ziomkostwa Ślązaków Rudiego Pawelkę Pruskie Powiernictwo gromadzi informacje o roszczeniach obywateli RFN wobec Polski, Czech i innych krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich. Pawelka zamierza złożyć w polskich sądach pozwy o odszkodowania, a w przypadku odrzucenia ich chce skierować sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Od działalności Pruskiego Powiernictwa odcięły się na początku marca władze niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV).

14:45