​Były wiceprezes Urzędu Dozoru Technicznego zatrzymany w Warszawie przez agentów CBA. Przemysław L. ma usłyszeć zarzuty o charakterze korupcyjnym - informuje dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada.

REKLAMA

Według CBA, były wiceprezes tuż po zwolnieniu z Urzędu Dozoru Technicznego w 2016 roku objął funkcję wiceszefa jednej z czołowych polskich firm teleinformatycznych.

Śledczy traktują to wysokie stanowisko jako korzyść majątkową. Jak wynika z ich ustaleń, w zamian Przemysław L. - powołując się na swe wpływy - zobowiązał się załatwić umorzenie 50 mln złotych kar umownych naliczonych tej spółce przez Generalny Inspektorat Transportu Drogowego.

Chodziło o montaż w pojazdach inspektoratu mobilnych urządzeń rejestrujących. Działania CBA, to element wielowątkowego śledztwa, w którym dwa lata temu zatrzymano już prezesa tej firmy teleinformatycznej.

Oprócz tego, agenci CBA zatrzymali byłego funkcjonariusza policji na Podkarpaciu oraz specjalistkę w dziedzinie pozyskiwania dotacji na Śląsku. W sumie do dziś w śledztwie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych, w tym b. wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu w latach 2014-2015.

W trakcje śledztwa zgromadzono materiał dowodowy dotyczący popełnienia przestępstw polegających na powoływaniu na wpływy, wyłudzenia dofinansowania stanowiącego mienie wielkiej wartości, podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu spraw w instytucjach dysponujących środkami publicznymi, składania obietnic udzielania korzyści majątkowych i przyjęcia takich obietnic, przekroczenia uprawnień i bezprawnego ujawniania przez funkcjonariusza informacji oraz wręczenia i przyjęcia łapówek.

(ph)