Jeszcze przed wakacjami na biurko prezydenta trafi projekt ustawy wprowadzającej zielony, migający sygnalizator ostrzegawczy dla prywatnych pojazdów druhów Ochotniczych Straży Pożarnych - dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Przepisy zaakceptowano już w MSWiA. Projekt wymaga jeszcze kilku poprawek, którymi zajmie się Sejm.

REKLAMA

  • Projekt ustawy umożliwiający druhom OSP używanie zielonych, błyskowych sygnalizatorów w prywatnych samochodach został zaakceptowany przez MSWiA i wkrótce trafi do Sejmu, a następnie na biurko prezydenta.
  • Zielony sygnalizator nie nada pojazdom statusu uprzywilejowanych, a jego użycie będzie możliwe tylko w uzasadnionych sytuacjach, przy czym przewidziane są sankcje za nadużycia.
  • Druhowie będą musieli samodzielnie zakupić sygnalizator.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Błyskowe, zielone światło w samochodach strażaków OSP. Kiedy przepisy wejdą w życie?

Na początku roku grupa senatorów z paktu senackiego Trzecia Droga złożyła projekt ustawy, który wprowadza zmiany dla druhów Ochotniczych Straży Pożarnych. Przepisy wprowadzają możliwość używania przez strażaków ochotników zielonych, błyskowych lamp w prywatnych samochodach.

Włączanie tego specjalnego sygnału, według projektu ustawy, byłoby możliwe wyłącznie w uzasadnionych sytuacjach.

Chcemy przyspieszyć, ułatwić, usprawnić dojazd druhów do działań ratowniczych. Być może ten projekt nie ma znaczenia dla małych miejscowości, gdzie nie ma korków, gdzie jest taka zabudowa mniej zwarta, ale ma ogromne znaczenie dla dużych miejscowości, dla obwarzanków dużych miejscowości, na przykład takiej Góry Kalwarii, w której regularnie są korki i strażacy ochotnicy, żeby dojechać do remizy na wezwanie w tych korkach muszą stać. I cel jest taki, żeby inni kierowcy mieli jasny sygnał: słuchaj, ja w tym aucie jadę, żeby pomagać komuś, żeby ratować życie. Jeżeli możesz, to mnie przepuść. Wpuść mnie na skrzyżowaniu, wypuść mnie z drogi podporządkowanej. Nie trąb na mnie, że próbuję gdzieś szybciej zjechać, krócej. Ale z drugiej strony trzeba jasno powiedzieć, ten przepis to nie będzie przyzwoite łamanie przepisów prawa - podkreśla Poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej do spraw rozwoju i promocji ochotniczych straży pożarnych.

Autorzy projektu zaznaczają, że zielony sygnalizator nie będzie traktował pojazdu jako uprzywilejowanego. Jak się dowiadujemy, w trakcie sejmowych prac nad ustawą przepisy trzeba będzie jeszcze uzupełnić o sankcje karne, aby osoby, które bezpodstawnie używają sygnalizatora, musiały liczyć się z konsekwencjami w postaci mandatu i punktów karnych.

Skąd wziąć sygnalizator?

Jednocześnie druhowie byliby zobowiązani do samodzielnego zakupu sygnalizatora. Myślę, że zakup będzie odbywał się samodzielnie. Ja taki sygnalizator już mam, bo też chciałem zobaczyć, jak to funkcjonuje. Mam go w swoim samochodzie. Nie używam oczywiście, żeby była jasność, tylko go zamówiłem. To kosztuje siedemnaście złotych na zagranicznych platformach zakupowych, a około czterdziestu złotych w polskim sklepie. Więc wydaje mi się, że to nie jest wielki wydatek i druhowie, którzy będą chcieli z tego korzystać, bez problemu nabędą taki sygnalizator - podkreśla poseł Romowicz.

Co na to rząd i prezydent?

Mamy stanowisko Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, która może nie z wielkim entuzjazmem, ale jednak pozytywnie podchodzi do tematu i rekomenduje do dalszych prac. Były też rozmowy pomiędzy prezesem Zarządu Głównego OSP Waldemarem Pawlakiem a wiceministrem MSWiA Wiesławem Leśniakiewiczem, zresztą do niedawna czynnym strażakiem z bardzo dużym doświadczeniem. Więc nie robimy tego wbrew rządowi. Robimy to razem z rządem - mówi poseł Polski 2050, który podkreśla jednocześnie, że o ustawie rozmawiał już z prezydentem Karolem Nawrockim.

Rozmawialiśmy z panem prezydentem w trakcie tych konsultacji, które odbyły się w ostatnim czasie. Przypomnijmy, że po tych konsultacjach wszystkie projekty Polski 2050 zostały podpisane. Pan prezydent powiedział, że nie zawetuje żadnego dobrego prawa, które będzie poprawiało sytuację, chociażby OSP, tak jak nie zawetował ustawy, która ostatnio była przez Sejm procedowana, więc jestem przekonany, że podpisze - mówi w rozmowie z RMF FM polityk Polski 2050.