Jutro w Ministerstwie Zdrowia spotkają się strajkujący lekarze z Podkarpacia, dyrektorzy tamtejszych szpitali i prezes NFZ. Wszyscy będą zastanawiali się nad znalezieniem pieniędzy na podwyżki. Dzisiejsze rozmowy w Rzeszowie przełomu nie przyniosły.

REKLAMA

Z rozmów z lekarzami zadowolony jest wyłącznie minister zdrowia Zbigniew Religa. Ja jestem z tych spotkań obydwu zadowolony - powiedział szef resortu. Jutro w NFZ będziemy się zastanawiali, czy w ramach pieniędzy, jakie posiada NFZ, można znaleźć pieniądze na podwyżki - dodał.

Mniej zadowolone miny po dzisiejszym spotkaniu mają podkarpaccy lekarze. Pan minister jest zadowolony, a ja niestety nie. Nie w jego gestii leży załatwienie naszego problemu - mówi jedna z lekarek.

Nasz reporter dowiedział się, że podkarpaccy lekarze zaproponowali, by o 10 proc. zwiększyć zawierane co roku kontrakty na leczenie – to pozwoliłoby na częściowe podniesienie ich pensji.