Sąd aresztował na trzy miesiące członka zarządu PKN Orlen Marka S. oraz biznesmena z okolic Płocka, który miał wręczyć mu łapówkę. Wczoraj warszawska Prokuratura Apelacyjna przedstawiała im zarzuty korupcyjne.

REKLAMA

Zarzuty dotyczą korupcji w sektorze gospodarczym. W przypadku członka zarządu chodzi o spowodowanie znacznych skutków majątkowych, a w przypadku biznesmena - wręczenie korzyści majątkowej znacznej wartości - mówi wiceszef prokuratury apelacyjnej Waldemar Tyl. Nie chciał ujawniać szczegółowych informacji, przyznał jedynie, że chodzi o szkodę rzędu milionów złotych. Członkowi zarządu grozi do ośmiu lat więzienia, biznesmenowi - do pięciu.

W środę Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała cztery osoby - Marka S. oraz przedsiębiorcę z okolic Płocka i dwóch dyrektorów PKN Orlen, podległych S. Ci ostatni już w środę usłyszeli zarzuty nadużycia zaufania w spółce. Po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Zastosowano wobec nich poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. W środę wieczorem rada nadzorcza PKN Orlen zawiesiła Marka S. w czynnościach członka zarządu spółki na czas nieokreślony. Wczoraj został odwołany.

Marek S. został powołany na członka zarządu PKN Orlen w czerwcu 2008 r. - ostatnio pełnił funkcję członka zarządu ds. petrochemii. Jest absolwentem wydziału budownictwa lądowego Politechniki Poznańskiej. Ukończył studia MBA na London Business School Politechniki Warszawskiej. W latach 1994-98 zajmował stanowisko konsultanta w Arthur Andersen, następnie od 1998 do 1999 r. pełnił funkcję dyrektora ds. planowania operacyjnego w Kompanii Piwowarskiej. W latach 1999-2002 związany był z Grupą Impexmetal, najpierw jako dyrektor operacyjny w Hucie Aluminium "Konin", następnie jako prezes Huty "Zawiercie". Od 2002 r. zajmował stanowisko general manager Grupy ArcelorMittal, równocześnie pełniąc funkcję prezesa Huty Warszawa oraz prezesa Silscrap.