Dzień sprawiedliwości dla zabużan – tak dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego komentują właściciele mienia utraconego na wschodzie po 1945 roku. Sędziowie zdecydowali, że sprawa Czesława Skrzypczaka - potomka Polaków zza Buga - wróci do sądu II instancji.

REKLAMA

Sądy niższych instancji odmówiły Skrzypczakowi prawa do odszkodowania za pozostawione mienie, uznając, że nie ma tytułu prawnego do jego wypłacenia. Ale wg Skrzypczaka gwarantują mu to tzw. umowy republikańskie z 1944 r. ratyfikowane z Białorusią, Ukrainą i Litwą.

Problem prawny polega na tym, że umowy te nie zostały opublikowane w Polsce, co - w przekonaniu Skarbu Państwa - oznacza, że formalnie nie obowiązują, więc nie można się na nie powoływać.

Sędziowie SN zdecydowali jednak, że zabużanie niezależnie od braków w prawie mają rację. Sędzia Gerard Bieniek uzasadniając wyrok, jednoznacznie stwierdził, że umowy PKWN-u z Ukrainą i Białorusią, muszą być opublikowane. A to kto odpowiada za 60-letnią zwłokę, powinien zbadać Trybunał Konstytucyjny.

Wg SN poszkodowani mogą powoływać się wprost na konstytucję – a dokładnie na przepis o odszkodowaniu za szkody wyrządzone bezprawnym działaniem władzy publicznej. Jeżeli bezprawność jest wykazana – to jest tylko kwestia wykazania – poniosłem szkodę, bo poniosłem uszczerbek. Ten uszczerbek majątkowy pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z bezprawnością, a tą było niepublikowane do dziś (umów republikańskich, przyp. red) - mówił sędzia Gerard Bieniek.

Wyrok otwiera drogę wszystkim, którzy potrafią wykazać sądom utratę mienia zabużańskiego. Pełnomocnicy pana Skrzypczaka byli pełni uznania dla sądu. SN rozstrzygnął problem najtrudniejszy z możliwych. Wszyscy znamy skalę problemu, ale pokazano, że nie kwestia finansów państwa, a prawo decyduje, a przede wszystkim sprawiedliwość – mówił mec. Nowosielski.

Przypomnijmy: poszkodowanych jest ponad 80 tys. zabużan, którzy utracony majątek szacują na ponad 7 miliardów złotych. Niektórzy z nich próbują dochodzić swych praw na drodze sądowej. Pod koniec września krakowski sąd apelacyjny uchylił bezprecedensowy wyrok w sprawie odszkodowania za mienie zabużańskie. Wcześniej sąd okręgowy przyznał rodzinie K. 2 mln zł odszkodowania. Był to pierwszy w Polsce wyrok sądowy, przyznający rację zabużanom.

07:00