Statek przewożący około 70 tysięcy ton łatwopalnego oleju uderzył w spoczywający kilkanaście metrów pod wodą na kanale La Manche norweski frachtowiec "Tricolor". To już druga taka kolizja w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

REKLAMA

Po kilku godzinach "Vicky" został uwolniony przez holowniki. Na szczęście jednostka ta nie została poważnie uszkodzona.

Kolizja wywołała jednak dyskusje na temat bezpieczeństwa żeglugi w kanale La Manche. Do wypadku doszło, miomo że miejsce zatoniecia "Tricolor" było oznaczone bojami, a o zagrożeniu informują też komunikaty radiowe.

Norweski statek "Tricolor" zatonął 17 grudnia po zderzeniu z niemieckim frachrtowcem "Nicole". Dwa dni później we wrak "Tricolor" uderzył inny statek.

"Tricolor" przewoził na swoim pokładzie blisko trzy tysiące luksusowych samochodów, wartych około 30 milionów euro.

Foto: Archiwum RMF

06:00