Nawet kilkanaście tysięcy złotych – tyle zapłacą stołeczni taksówkarze, przyłapani na jeżdżeniu bez licencji i kas fiskalnych. Warszawski urząd miasta zawarł w tej sprawie sojusz z Wojewódzkim Inspektorem Transportu Drogowego.

REKLAMA

Dotychczas kary, nakładane przez strażników miejskich, były mało dotkliwe dla nieuczciwych taksówkarzy. Teraz ta sytuacja ma się zmienić. Nowy system karania ma zmniejszyć liczbę taksówek bez licencji – ocenia się, że obecnie spośród taksówkarzy, jeżdżących po stołecznych ulicach, jedna piąta działa nielegalnie.

Choć zmiany mają działać nie tylko na korzyść pasażerów, ale także legalnie zarabiających taksówkarzy, sami kierowcy są sceptyczni. - Taksówka powinna mieć hologram, paski, numer i licencję - tłumaczą prostą logikę swej działalności stołeczni, legalni taksówkarze.