O niecodziennej kradzieży poinformowała niemiecka policja. W małej miejscowości Wedel koło Hamburga złodzieje przywłaszczyli sobie uliczny sygnalizator. Ruch samochodowy w Wedel jest chyba niewielki, ponieważ władze miejskie dopiero po kilku dniach zorientowały się, że sygnalizatora nie ma.

REKLAMA

Trwają spekulacje na temat metody, jaką posłużyli się złodzieje w czasie kradzieży. Przeważa opinia, że musieli skorzystać z drabiny.

Policja zastanawia się też nad motywami kradzieży. Za najbardziej prawdopodobną uznano teorię, która głosi, że skradziony sygnalizator kieruje obecnie "ruchem" w czyimś prywatnym domu - mrugając czerwonym, zielonym i żółtym światłem i zapewniając niestandardową atmosferę podczas przyjęć.

19:20