Fałszowanie dokumentacji lekarskiej osób związanych z łódzką "ośmiornicą" i przyjęcie łapówki zarzuciła prokuratura byłej ordynator jednego z łódzkich szpitali. Dzięki temu gangsterzy unikali kary. Do łódzkiego sądu wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie.

REKLAMA

46-letnia Ewa I. była ordynatorem oddziału IX B w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych w Łodzi; pracowała też w jednej z łódzkich poradni zdrowia psychicznego, była również biegłym sądowym.

Jej pacjentami byli między innymi członkowie łódzkiej ośmiornicy, a także podejrzani lub oskarżeni o rozboje, kradzieże oraz spowodowanie po pijanemu wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Według prokuratury, lekarka przez cztery lata miała zapewnić bezkarność co najmniej 35 przestępcom. Podejrzanym lub oskarżonym wystawiała fałszywe zaświadczenia o stanie zdrowia albo kierowała ich do szpitala. Pacjenci pani doktor nie musieli stawiać się na wezwania policji, prokuratury i sądów.

Grozi jej do 10 lat więzienia. Razem z lekarką na ławie oskarżonych zasiądzie jej 16 pacjentów, którzy „uciekli w chorobę psychiczną„ przed wymiarem sprawiedliwości. Grozi im za to kara do 5 lat więzienia.

14:35