Kilkadziesiąt żon górników i pracownic kopalni Bolesław Śmiały z Łazisk Górnych pikietowało wczoraj przed domem ministra Gospodarki w Krakowie. Kobiety zaprotestowały w ten sposób przeciwko likwidacji miejsc pracy w kopalniach na Śląsku.

REKLAMA

Nie otwiera się nowych miejsc pracy, a nam się nie daje szansy, żebyśmy mogli pracować. Gdzie pójdziemy? Ludzie są zdesperowani, już nie wiemy co mamy robić - mówiły reporterowi RMF protestujące kobiety

Mieszkańcy Krakowa przyglądali się manifestacji ze zrozumieniem: Nie jestem zły, że chodzą tu po ulicy. Jestem za nimi, bo za co mają żyć?.

Mniej zrozumienia wykazała jednak policja. Zgromadzenie jest nielegalne. Proszę o pokojowe, spokojne rozejście się - płynęło z policyjnych megafonów.

W ciągu najbliższych kilku dni pod domem wicepremiera Hausnera protestować mają kobiety z pozostałych, przeznaczonych do likwidacji śląskich kopalni.

05;45