Potwierdziły się informacje reportera RMF FM. Stanisław Kalemba, wiceszef sejmowej komisji rolnictwa, jest kandydatem Waldemara Pawlaka na nowego ministra rolnictwa. W czwartek z tej funkcji prezydent odwołał Marka Sawickiego.

REKLAMA

Podczas posiedzenia kierownictwa PSL, szef ludowców zaproponował władzom swej partii właśnie kandydaturę Stanisława Kalemby. Jednak po zakończeniu spotkania, ludowcy nie zdradzili szczegółów ustaleń. W czwartek w warszawskiej siedzibie PSL obradował Naczelny Komitet Wykonawczy Stronnictwa. Miał podjąć decyzję ws. kandydata na ministra rolnictwa.

Przed rozpoczęciem posiedzenia NKW wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że jednym z kandydatów do objęcia teki ministra rolnictwa po Marku Sawickim jest wiceszef sejmowej komisji rolnictwa Stanisław Kalemba.

Na giełdzie nazwisk kandydatów do objęcia teki ministra rolnictwa, pojawiają się też nazwiska: europosła Czesława Siekierskiego, europosła Jarosława Kalinowskiego, Eugeniusza Grzeszczaka, posła Henryka Smolarza. W mediach pojawiają się ponadto nazwiska młodych działaczy Stronnictwa. Chodzi o marszałków województwa świętokrzyskiego Adama Jarubasa i lubelskiego Krzysztofa Hetmana.

Ludowcy od kilku dni powtarzają, że chcieliby, aby do nominacji nowego ministra doszło jak najszybciej. Jednak premier, po przyjęciu dymisji Sawickiego, ogłosił niespodziewanie dla swojego koalicjanta, że nie zamierza się spieszyć. W czwartek Waldemar Pawlak spotkał się w tej sprawie z Donaldem Tuskiem.

Kalemba: Wnioski personalne po kontrolach; sprywatyzować Elewarr

Kalemba w rozmowie z dziennikarzami potwierdził swoją kandydaturę na nowego ministra pracy. Jeszcze nie jestem ministrem, jestem kandydatem (...) znam rolnictwo, znam wieś, nie na darmo funkcjonuję w komisji rolnictwa, w komisji ds. europejskich, znam te uwarunkowania. Kocham rolników i kocham wieś - mówił polityk. Jak zaznaczył, minister rolnictwa musi dbać o gospodarkę żywnościową i wieś. Jego zdaniem rolnictwo powinno być jednym z kilku filarów rozwoju gospodarki w ciągu następnych pokoleń.

Kalemba pytany o pierwsze decyzje, które podejmie, jeśli zostanie ministrem, powiedział, że najpierw należy zapoznać się z prowadzonymi w resorcie i podległych mu agendach wynikami kontroli, a dopiero później podejmować odpowiednie decyzje personalne.

Kandydat na ministra rolnictwa przyznał, że ma pomysł na spółkę Elewarr, należącą do Agencji Rynku Rolnego. Według niego przedsiębiorstwo to powinno zostać sprywatyzowane, ale poprzez wykup grup producentów i rolników.

Należy uporządkować sprawy we wszystkich spółkach, nie tylko związanych z rolnictwem - podkreślił. Jego zdaniem trzeba wprowadzić przepisy, które uniemożliwią obchodzenie ustawy kominowej ograniczającej zarobki z spółkach Skarbu Państwa. Wypowiadając się o Agencji Rynku Rolnego oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zaznaczył, że dobrze ocenia ich działanie.

Poseł PSL opowiedział się także za utrzymaniem KRUS, ale przyznał, że potrzebne są zmiany w tym systemie. Proszę zwrócić uwagę, że takie systemy funkcjonują w Niemczech, Finlandii, Austrii - zaznaczył.

Pytany o możliwości włączenia rolników do powszechnego systemu podatkowego, co zapowiadał premier, stwierdził, że nie może być tak, iż rolnicy będą płacić podatek dochodowy oraz rolny. Trzeba z czegoś zrezygnować, przy czym jest taka analiza, że 85 proc. rolników nie osiąga dochodu i teraz jest pytanie, czy tu wprowadzać tę buchalterię całą, czy wprowadzać tam, gdzie ten dochód jest realny - oświadczył Kalemba.

"Taśmy Serafina" przyczyną dymisji Sawickiego

Sawicki złożył rezygnację z funkcji ministra rolnictwa w ubiegłym tygodniu. Stało się to po publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowę szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem.

Władysław Łukasik miał powiedzieć Władysławowi Serafinowi o wykorzystywaniu państwowego majątku przez niektórych działaczy PSL dla własnych korzyści. Pojawił się też wątek należącej do ARR spółki Elewarr. Były prezes Agencji Rynku Rolnego w czasie rozmowy z szefem Kółek Rolniczych miał sugerować, że szef resortu rolnictwa skłamał podczas składania zeznań jako świadek w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości przy zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników ARR. Sprawą zajmowała się białostocka prokuratura, która trzy lata temu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Łukasikowi i innemu szefowi ARR Bogdanowi T.