Nie ma zagrożenia powodzią – zapewniają przedstawiciele dolnośląskiego sztabu kryzysowego. Wczoraj najpoważniejsza sytuacja panowała w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie woda w kilku miejscach zalała łąki, piwnice domów i obejścia gospodarskie. Dziś sytuacja wraca do normy.

REKLAMA

Poziom rzek w Kotlinie Kłodzkiej opadł i, jak mówią specjaliści, tam sytuację można uznać za opanowaną. Kłopotów przysparzają rzeki w kilku innych miejscach. Duży zator lodowy spiętrza wody Bobru w Wojanowie koło Jeleniej Góry.

Stan alarmowy został tam przekroczony o 90 cm, ale rzeka mieści się w korycie. Lodowy czop zostanie usunięty za pomocą ładunków wybuchowych. Prawdopodobnie w ten sam sposób zostaną zlikwidowane zatory na Cichej Wodzie w Kawicach i na rzeczce we wsi Marcinowice niedaleko Wrocławia.

W sumie stany alarmowe są przekroczone w 12 punktach Dolnego Śląska, jednak pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego uspokajają, że nie ma żadnego zagrożenia.

10:20