„Bomber z Wrocławia na pewno nie był terrorystą samobójcą, bo ładunek zostawił w autobusie, ale był niewątpliwie niebezpieczny. Nie był wcześniej notowany. To inteligentny człowiek, był świetnie przygotowany, miał wszystko przygotowane ze szczegółami, ale nie ma zbrodni doskonałej” – mówi o zatrzymaniu 22-latka z Wrocławia gość Kontrwywiadu RMF FM szef MSWiA Mariusz Błaszczak. „Zatrzymanie bombera porównuję do zatrzymania Kajetana P. na Malcie - to kolejny przykład zaangażowania” – uważa minister. Jego zdaniem to wielki sukces polskiej policji, że potrafiła rozpracować sytuacją i wytropić tego człowieka. Szef MSWiA podkreśla, że to dzięki ustawie o policji. Dodaje, że pomogły również informacje od mieszkańców Wrocławia. Mariusz Błaszczak uważa, że „w Polsce nie popełniono błędów zachodu Europy – nie ma multi-kulti, nie ma dzielnic, do których policja nie wchodzi”. Zapewnia również, że „dziś we Wrocławiu i w Polsce nie ma już zagrożenia ze strony bombera”.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

25.05 Gość: Mariusz Błaszczak

Konrad Piasecki: W RMF FM i na RMF24.pl minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, dzień dobry.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Panie ministrze, czy zna pan odpowiedź na pytanie, dlaczego 22-letni student z Wrocławia podkładał ładunek wybuchowy w miejskim autobusie?

Odpowiedź na takie pytanie przedstawi wymiar sprawiedliwości...

Ale ma pan jakąś hipotezę? Jakieś pierwsze ustalenia policyjne?

Ja rozmawiałem z funkcjonariuszami, którzy zatrzymali tego człowieka i rzeczywiście oni dzielili się swoimi spostrzeżeniami, ale nie będę na ten temat dywagował publicznie. Ta informacja zostanie przedstawiona przez wymiar sprawiedliwości.

Ale raczej ideologia, raczej religia czy jakaś potrzeba zaistnienia? Czy być może potrzeba finansowa, która sprawiała, że on chciał zaszantażować miasto, policję, wymiar sprawiedliwości?

Był niewątpliwie niebezpieczny i to jest wielki sukces polskiej policji, że funkcjonariusze potrafili rozpracować tą sytuację

Na pewno nie był to terrorysta-samobójca, dlatego że zostawił ten ładunek w autobusie. Był niewątpliwie niebezpieczny i to jest wielki sukces polskiej policji, że funkcjonariusze potrafili rozpracować tą sytuację. To był sukces kilkudziesięciu osób. Ja każdemu z osobna wczoraj podziękowałem i pogratulowałem.

A umie pan odpowiedzieć na pytanie co go zdradziło? Czy ślady, które zostawił, czy raczej jego przeszłość?

Odpowiem w ten sposób, że dzięki ustawie o policji - mocno krytykowanej przez totalną opozycję - która weszła w życie w styczniu tego roku, policja miała odpowiednie narzędzia, by namierzyć sprawcę.

A co go zdradziło?

To na pewno jest inteligentny człowiek, na pewno był świetnie przygotowany, miał wszystko rozplanowane w szczegółach, ale nie ma zbrodni perfekcyjnej.

I rozumiem, że w tym co zrobił popełnił jakieś błędy z punktu widzenia kryminalistycznego.

Na szczęście zawsze tak jest. Czytając literaturę od Sherlocka Holmesa przez Agathę Christie, wszyscy wiemy, że nie ma zbrodni doskonałej.

A czy jest odpowiedź na pytanie czy on działał sam?

Na ten temat powie prokuratura.

Bo to jest kluczowe pytanie. Czy to jest jakiś samotnik, samotny terrorysta, samotny szantażysta, czy człowiek, za którym stoi jakaś grupa?

Nie ma zagrożenia dziś we Wrocławiu i w Polsce ze strony tego człowieka

Mogę odpowiedzieć w ten sposób, że nie ma zagrożenia dziś we Wrocławiu i w Polsce ze strony tego człowieka.

Czyli rozumiem, że nie jest to jakaś ideologia, za którą stoi zamach terrorystyczny i to nim nie kierowało.

W Polsce na szczęście nie popełniono tych błędów, jakie popełniono na zachodzie Europy. Nie ma multi-kulti

Nie. W Polsce na szczęście nie popełniono tych błędów, jakie popełniono na zachodzie Europy. Nie ma multi-kulti, nie ma dzielnic, do których policja nie wchodzi, w związku z tym...

Panie ministrze, terroryzm na świecie jest powodowany bardzo różnymi zachowaniami czy ideologiami. W Stanach Zjednoczonych to nie terroryzm islamski jest głównym zagrożeniem.

Dobrze, ale w Europie Zachodniej to ten terroryzm, o którym pan redaktor mówi, jest głównym zagrożeniem. Zamachy z Paryża, czy z Brukseli są tego dowodem.

Czyli co, raczej przestępca-szantażysta? Bo tam były informację, że ktoś dzwonił na policję i mówił o jakiejś możliwości wybuchu, jeśli mu się nie przekaże pieniędzy czy złota.

Ja rozumiem, że pan redaktor chciałby ze mnie wydobyć te informację, ale proszę też zrozumieć, że trwa postępowanie procesowe, a potem rozprawa sądowa i wtedy o tym wszystkim się dowiemy.

Ostatnie pytanie na jego temat: czy w jego mieszkaniu były materiały, które wskazywałyby, że on zamierzał popełnić więcej tego typu zbrodni?

Porównuje tą sytuację do zatrzymania Kajetana P. na Malcie. To jest kolejny przykład zaangażowania

Pamiętajmy o takiej zasadzie też, że zbrodniarz z reguły się nie zatrzymuje. On był wcześniej nienotowany. Tym większy sukces polskich policjantów, że potrafili go wytropić. To już drugi taki poważny sukces w przeciągu kilku miesięcy. Ja porównuje tą sytuację do zatrzymania Kajetana P. na Malcie. To jest kolejny przykład zaangażowania, bo też jest niezwykle ważne. Chciałbym podziękować zarówno policjantom, ale także mieszkańcom Wrocławia, bo informację przedstawione przez mieszkańców Wrocławia pomogły w ujęciu podejrzanego.

Było wysokie prawdopodobieństwo, że on dokona kolejnych zamachów?

W przypadku zamachowców tak jest, że oni się nie zatrzymują... Ale skuteczność policji: policja zapobiegła tragedii, zapobiegła śmierci niewinnych ludzi. I rzeczywiście możemy powiedzieć, że policja jest skuteczna, że potrafi skutecznie zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju.

Panie ministrze, czy pan wciąż uważa, że policja obezwładniająca 18-latkę podczas tych zajść w Gdańsku, zachowała się w sposób nieakceptowalny?

Nie ma takiej opcji, żebym zgodził się na takie traktowanie kobiet...

Widać na zdjęciach i filmach, że ta młoda osoba, kobieta - to prawda, ale dość odważnie poczynała sobie wobec policyjnego kordonu. Czy to nie jest powód, żeby ją obezwładnić, nawet w sposób dosyć zdecydowany?

To jest tak, że powalenie na ziemię, przyduszanie kolanem, a potem krępowanie rąk - to jest po prostu wykorzystanie nieadekwatnych środków do sytuacji

W ten sposób, w jaki obezwładniano 19-letnią, młodą kobietę, jest dla mnie nieakceptowalne. W ten sposób należy obezwładniać opryszków, bandytów. To jest tak, że powalenie na ziemię, przyduszanie kolanem, a potem krępowanie rąk - to jest po prostu wykorzystanie nieadekwatnych środków do sytuacji.

Panie ministrze, ja rozumiem, ze pan jest konserwatystą, ale też doskonale pan wie, że kobiety, w dzisiejszym świecie, również potrafią zachowywać się w sposób agresywny, nieodpowiedni, czy zagrażać życiu czy zdrowiu innych osób. Nie jest tak, że kobieta jest osobą, która jest z natury rzeczy pozbawiona jakiegokolwiek niesienia za sobą zagrożeń.

Obraz mówi więcej niż tysiąc słów.

No właśnie, ale pan widział te obrazy z Gdańska?

Ja widziałem te obrazy...

I widział pan, że ona nie czekała na tramwaj, najdelikatniej mówiąc.

Widziałem mężczyzn, policjantów, w pełnym rynsztunku, którzy powalają na ziemię młodą kobietę, którzy dociskają kolanami do ziemi, a więc...

A zapytał ich pan dlaczego tak zrobili? Może dlatego, że była agresywna?

Jeżeli doszło do przekroczenia prawa, to ta pani mogła być zatrzymana i powinna być zatrzymana w inny sposób. Nie poprzez powalenie na ziemię, przyduszanie kolanem, czy krępowanie rąk

To wyjaśnia specjalna komisja wysłana z Komendy Głównej Policji... Jeżeli doszło do przekroczenia prawa, to ta pani mogła być zatrzymana i powinna być zatrzymana w inny sposób. Nie poprzez powalenie na ziemię, przyduszanie kolanem, czy krępowanie rąk. Naprawdę, te metody trzeba stosować wobec bandytów. Ja uważam, że policja powinna być silna wobec silnych, a nie silna wobec słabych, a to był taki obraz, że policja jest silna wobec słabych.

Panie ministrze, ale słyszy pan jej tłumaczenia, ona mówi, że czekała na tramwaj, podczas gdy tramwaje w tej części miasta w ogóle nie jeździły. Zwyczajnie kłamie.

Kimkolwiek by nie była, bo też są takie zarzuty... Kimkolwiek by nie była jej mama...

Mama jest radną PiS-u...

Wydałem polecenie komendantowi głównemu policji, żeby były konkretne szkolenia wobec policjantów. Nie można w ten sposób postępować. To naprawdę jest barbarzyńskie, jeśli tak traktuje policja ludzi

Wszystko jedno. Nie akceptuję tego i wydałem takie polecenie komendantowi głównemu policji, żeby były konkretne szkolenia wobec policjantów. Nie można w ten sposób postępować. To naprawdę jest barbarzyńskie, jeśli tak traktuje policja ludzi, którzy...

Uczestniczą w starciach z policją...

No dobrze...

Policja nie ma prawa takiej osoby zatrzymać nawet w sposób zdecydowany?

Trzeba stosować takie środki, które będą adekwatne do sytuacji. One były nieadekwatne do sytuacji...

Ale policjanci mówią: czujemy się opuszczeni przez Mariusza Błaszczaka, pozostawieni sami sobie... On umywa ręce.

To nieprawda, ja w sobotę byłem w sobotę na Wyższej Szkole Policji w Szczytnie, nadanie pierwszej gwiazdki oficerskiej, mówiłem do policjantów, publicznie, o tym, ze bardzo ważna jest etyka zawodowa. Ja będę doceniam, wynagradzał tych, którzy służą obywatelom, bo taka jest treść przysięgi...

Pan bez żadnych wątpliwości powie, że ci policjanci, którzy ja zatrzymywali, złamali zasadę etyki?

Mówię bez żadnych wątpliwości, że użyli nieadekwatnych do sytuacji środków. To jest niezwykle ważne - obywatele muszą czuć się bezpiecznie, a więc muszą czuć się w ten sposób, że jeżeli oczekują pomocy ze strony policji, to mają mieć pewność tego, że ta pomoc zostanie udzielona. A nie, że zostaną skrzywdzeni.

Ale rozumiem, uczciwi obywatele, a nie tacy, którzy nacierają na policję?

Każdy obywatel, który nie jest skazany, jest obywatelem, który ma prawa, a więc każdy obywatel powinien być tratowany tak samo. Natomiast policja powinna być bezwzględna wobec bandytów. Policja powinna być bezwzględna wobec tych, którzy łamią prawo.

Sama zainteresowana mówi: "Mam dostać grzywnę, ale mam nadzieję, że minister Błaszczak coś zrobi z tym". Zrobi pan?

Ja za takie komentarze nie odpowiadam.

Wierzy, że pan jej pomoże.

Kimkolwiek by nie była ta pani, to ja sprzeciwiam się temu, żeby policja stosowała nieadekwatne do sytuacji siły i środki.

TAK MARIUSZ BŁASZCZAK ODPOWIADAŁ NA PYTANIA SŁUCHACZY RMF FM

To ostatnie pytanie o wczorajszy kompromis, czy wizytę wiceszefa Komisji Europejskiej. Czy pomysły i propozycje, jakie przedstawiła mu Beata Szydło są pomysłami i propozycjami, pod którymi podpisuje się PiS solidarnie, łącznie z prezesem tej partii?

Ależ oczywiście. My po raz kolejny...

... no tak, ale rozumiem, że Beata Szydło działa w imieniu partii.

Działa w imieniu... jest szefową rządu.

No tak, ale czy nie będzie tak, że ona przedstawia jakąś propozycję kompromisu, a PiS powie "nie wiemy o co chodzi"?

Opozycja wczoraj na spotkaniu nie wypracowała żadnego kompromisu. Oni mówią: "Nie i koniec!"

Nie, nie, nie. Te propozycje są skonsultowane. To jest kolejna propozycja. Proszę zwrócić uwagę na inną postawę opozycji - opozycja wczoraj na spotkaniu nie wypracowała żadnego kompromisu. Oni mówią: "Nie i koniec"!

Wie pan co zaproponowała Beata Szydło?

Wiem.

Co?

Zaproponowała po raz kolejny propozycję taką, żeby doprowadzić do tego, żeby Trybunał Konstytucyjny nie był sparaliżowany, żeby w Trybunale Konstytucyjnym była równowaga sił, żeby Trybunał Konstytucyjny nie był trzecią izbą parlamentu, ale był instytucją stojącą na straży przestrzegania prawa.

Musimy kończyć. Mariusz Błaszczak, dziękuję bardzo.

Dziękuję. Miłego dnia.