Warszawska prokuratura apelacyjna zastanawia się, czy rozpocząć śledztwo w sprawie domniemanej propozycji łapówkarskiej w mazowieckiej służbie zdrowia. Decyzja w tej sprawie zapadnie prawdopodobnie w ciągu kilkunastu godzin.

REKLAMA

Przed tygodniem "Rzeczpospolita" doniosła, że bliski współpracownik Mariusza Łapińskiego miał pod bokiem swojego protektora-ministra żądać łapówki od firmy farmaceutycznej.

W zamian, jej preparat miał zostać umieszczony na liście leków refundowanych. Po tej publikacji sprawą zajęły się służby specjalne. W piątek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała zebrane materiały Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie.

Prokuratura wciąż analizuje zebrane materiały. Jak dowiedziała się reporterka RMF, zajmie to jeszcze ok. kilkunastu godzin. Posłuchaj relacji Beaty Lubeckiej:

Foto Archiwum RMF

21:45