W 2025 roku ceny masła w Polsce wzrosły aż o 11,5 proc. – wynika z najnowszego raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Przyczyną podwyżek były przede wszystkim strategie sieci handlowych, a nie sytuacja na rynkach surowców czy eksport. Eksperci przewidują jednak, że już w tym roku możemy spodziewać się odwrócenia trendu, a ceny masła mogą spaść nawet o 8 proc.
- W 2025 roku ceny masła w Polsce wzrosły średnio o 11,5 proc.
- Główną przyczyną podwyżek była polityka sieci handlowych, nie ceny surowców czy eksport.
- Czy w 2026 roku masło podrożeje, czy będzie tańsze? Przeczytaj, co przewidują eksperci.
Rok 2025 nie był łaskawy dla miłośników masła - jeden z podstawowych produktów spożywczych podrożał średnio o 11,5 proc. w skali roku. Jak wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, to właśnie polityka sieci handlowych była głównym motorem tych zmian.
Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland, konsultantka raportu, zwraca uwagę na fakt, że "wzrost cen detalicznych - 11,5 proc. rok do roku - był wyższy od podwyżek cen surowca czy produktu w hurcie". To oznacza, że ceny masła na sklepowych półkach rosły szybciej niż wynikałoby to z kosztów produkcji i hurtu.
Dlaczego tak się stało? Ekspertka tłumaczy:
Sieci handlowe były mniej skłonne do sprzedawania masła w cenach promocyjnych. To dlatego produkt na sklepowych półkach drożał wyraźniej i dłużej, niż by to wynikało z poziomu cen na rynku hurtowym.
Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito podkreśla, że za podwyżki nie odpowiada także eksport. Wysokości podwyżek cen w sklepach nie tłumaczy też eksport, który w 2025 r. pod względem wolumenu utrzymał się na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku - wskazuje ekspert.
Zatem, jak zauważa dr Szymański, "kluczowe były strategie samych sieci handlowych. Wydatki na ten artykuł nie są duże w odniesieniu do całego koszyka podstawowych produktów, więc sklepom łatwo jest przemycić podwyżki, które klienci zaakceptują".
Raport przynosi jednak dobre wieści dla konsumentów. Eksperci przewidują, że dzięki rosnącej podaży mleka na rynku, ceny masła mogą się ustabilizować, a nawet spaść.
W pierwszym półroczu możliwe są spadki średniej ceny rzędu 2-6 proc. rok do roku, a w ujęciu całorocznym - 3-8 proc. pod warunkiem braku szoków podażowych i umiarkowanie mocnego złotego. Spadki szybciej zobaczymy wśród produktów marek własnych oraz w cenach promocyjnych - prognozuje Julita Pryzmont.
Robert Biegaj z Shopfully Poland zwraca uwagę, że sytuacja na światowych rynkach również może wpłynąć na ceny masła w Polsce.
Wielu analityków przewiduje, że przy utrzymującej się obecnie wysokiej podaży mleka, m.in. w Unii Europejskiej, na światowych rynkach możliwe są spadki cen masła przekraczające 10 proc. rok do roku. Czy prognozy się sprawdzą, będzie jednak zależało również od tego, jaka część surowca zostanie wykorzystana do produkcji tłuszczu - zauważa ekspert.
Dr Marek Szymański przypomina, że "ceny masła na światowych rynkach zależą również od innych czynników, jak kursy walut czy zmiany barier celnych".
Już teraz rynek wysyła sygnały, które mogą cieszyć konsumentów. Coraz częściej pojawiają się promocje na masło, zwłaszcza pod markami własnymi sieci handlowych, a akcje promocyjne są coraz dłuższe.
Dane pochodzą z cyklicznego raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych" UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Analizie poddano aż 7,5 tysiąca cen detalicznych masła, obejmując wszystkie typy sklepów: dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz sklepy cash & carry.