Wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) w Stanach Zjednoczonych zanotował w marcu gwałtowny skok, osiągając poziom 3,3 proc. w skali roku. Jak wynika z najnowszych danych Biura Statystyk Pracy (BLS), miesięczny wzrost cen o 0,9 proc. jest najwyższym wynikiem od blisko czterech lat. Główną przyczyną paraliżu cenowego jest konflikt zbrojny USA i Izraela z Iranem, który doprowadził do drastycznych podwyżek na stacjach paliw.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Marzec przyniósł Amerykanom największy miesięczny wzrost cen od czerwca 2022 roku. Za blisko 3/4 tego wyniku odpowiadają dwa kluczowe sektory: energia oraz paliwa. Wskaźnik cen energii wzrósł o 10,9 proc., natomiast ceny paliw skoczyły aż o 21,2 proc.
Co istotne, inflacja bazowa - która nie uwzględnia chwiejnych cen energii i żywności - wzrosła jedynie o 0,2 proc. Pokazuje to wyraźnie, że obecny kryzys inflacyjny ma podłoże zewnętrzne i jest bezpośrednio powiązany z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie.
Kluczowym czynnikiem destabilizującym amerykańską gospodarkę pozostaje wojna z Iranem i zablokowanie cieśniny Ormuz, co wywołało gwałtowny skok cen ropy naftowej na światowych rynkach. Wyższe koszty surowca błyskawicznie przełożyły się na ceny transportu, a w konsekwencji na finalne ceny niemal wszystkich produktów trafiających do konsumentów.
Eksperci ostrzegają, że nawet trwający obecnie dwutygodniowy rozejm nie przyniesie natychmiastowej ulgi. Według "Wall Street Journal", powrót do stabilizacji będzie procesem długotrwałym ze względu na przerwane łańcuchy dostaw, czas potrzebny na zwiększenie wydobycia ropy i utrzymujące się zakłócenia w logistyce morskiej.
Mimo pesymistycznych danych, administracja rządowa stara się tonować nastroje. Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej, wyraził nadzieję na szybki spadek cen ropy po pełnym otwarciu cieśniny Ormuz. Wskazał również, że niska inflacja bazowa daje Rezerwie Federalnej (Fed) argumenty za kontynuowaniem obniżek stóp procentowych.
Jednak analitycy cytowani przez "The Washington Post" są znacznie bardziej sceptyczni. Zwracają uwagę, że inflacja przekraczała cel Fed jeszcze przed wybuchem wojny. Nowe dane sugerują, że mimo presji ze strony Białego Domu, szanse na kolejne obniżki stóp procentowych w tym roku drastycznie zmalały. Skalę problemu potwierdza indeks State Street PriceStats - monitorujący ceny w czasie rzeczywistym - który odnotował w marcu wzrost o 1,5 proc., co jest rekordem w całej 18-letniej historii tego pomiaru.
Według cytowanego przez "The Washington Post" Joe Brusuelasa, głównego ekonomisty firmy konsultingowej RSM, nawet przy sukcesie negocjacji pokojowych, ekonomiczne efekty wojny będą utrzymywać się przez resztę roku.