Ponad 6 mln złotych zarobiło w TVP w ciągu siedmiu lat małżeństwo Kurskich - poinformował Onet. Joanna przez nieco ponad rok pracy otrzymała 1,5 mln zł, a Jacek - 4,5 mln przez sześć lat. Co ciekawe, jednym z najlepiej opłacanych pracowników TVP za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości okazał się... były mąż Joanny Kurskiej.

REKLAMA

Jacek Kurski stanowisko prezesa Telewizji Polskiej objął na początku stycznia 2016 roku, a kilka tygodni później - w lutym - do TVP trafiła Joanna Klimek, której najpierw powierzono stanowisko wicedyrektorki biura ds. koordynacji programowej, a chwilę później dyrektorki.

W publicznej telewizji pracowała jednak krótko, bo do listopada 2016 roku. Potem podjęła pracę w PGNiG, a następnie w Netii. W międzyczasie - w 2020 roku - wyszła za mąż za Jacka Kurskiego. Do TVP wróciła we wrześniu 2022 roku, kiedy Jacek Kurski został odwołany z funkcji prezesa. Zastąpił go wówczas Mateusz Matyszkowicz.

Onet przypomniał, że Joanna Kurska została wtedy szefową "Pytania na śniadanie" (formalnie producentką w Agencji Kreacji, Rozrywki i Oprawy TVP). Jej przygoda z Telewizją Polską znów nie była długa, bowiem zakończyła się rozwiązaniem umowy za porozumieniem stron w styczniu 2023 roku.

Te 13 miesięcy jednak wystarczyły, by zarobiła fortunę. Onet pisze, powołując się na swoje źródła, że za nieco ponad rok pracy Joanna Kurska otrzymała 1 mln 532 tys. złotych, co daje miesięczny dochód na poziomie 117 tys. zł.

Jeszcze więcej, bo 4,5 mln zł, podczas swojej prezesury w TVP zarobił Jacek Kurski. Małżeństwo Kurskich w latach 2016-2023 zarobiło zatem ponad 6 mln zł.

W całej historii jest jeszcze jeden ciekawy wątek. Otóż w TVP jako producent zatrudniony był... eks-mąż Joanny Kurskiej. Z informacji Onetu wynika, że Tomasz Klimek w latach 2018-2023 zarobił 3,86 mln zł, dzięki czemu był jednym z najlepiej opłacanych pracowników publicznej telewizji.

Komentatorzy zarabiali na występach w TVP

To już kolejne wieści dotyczące zarobków osób związanych z Telewizją Polską. Jak wynika z informacji przedstawionej przez europosła Krzysztofa Brejzę z Koalicji Obywatelskiej, komentatorzy w programach publicystycznych i informacyjnych w TVP za czasów rządów PiS mogli otrzymywać jednorazowo 500 złotych wynagrodzenia.

Polityk zamieścił we wtorkowy wieczór wpis w mediach społecznościowych. "W TVPiS komentujący 'publicyści' dostawali kasę za każdą wypowiedź. Część była na umowach ryczałtowych! I tak umowa rekordzisty w ciągu tylko jednego 2023 roku wyniosła aż 300 tysięcy zł. W tym systemie zarabiało kilkanaście osób" - napisał europoseł na X (dawniej Twitter), dołączając zdjęcia odpowiedzi Zespołu Informacji Publicznej TVP na jego interwencję z grudnia 2023 roku.

W TVPiS komentujcy "publicyci" dostawali kas za kad wypowied. Cz bya na umowach ryczatowych!I tak umowa rekordzisty w cigu tylko jednego 2023 roku wyniosa a 300 tysicy z.W tym systemie zarabiao kilkanacie osb. pic.twitter.com/6UeA7gbLHG

KrzysztofBrejzaJanuary 16, 2024

W odpowiedzi Zespołu Informacji Publicznej TVP wymieniono nazwiska Jacka Karnowskiego, Michała Karnowskiego, Adriana Stankowskiego, Jerzego Jachowicza, Elżbietę Królikowską-Avis, Piotra Grzybowskiego, Pawła Piekarczyka, Miłosza Manasterskiego, Marka Formellę, Karola Gacę, Jacka Wronę, Macieja Gnatowskiego, Annę Derewienko, Mariana Kowalskiego, Jana Pietrzaka i Piotra Nisztora.