Ambasadorowie Unii Europejskiej zakończyli wczoraj prace nad traktatem, zatwierdzającym przystąpienie do Wspólnoty 10 nowych członków, w tym Polski. Rząd wcześniej przyjął unijną interpretację zapisów dotyczących dopłat dla rolników i zgodził się na system mieszany, więc prace nad traktatem akcesyjnym mogły być prowadzone bez przeszkód.

REKLAMA

Ambasadorowie zgodzili się na polską propozycję przyjęcia deklaracji, mówiącej o tym, że prawo unijne nie wpłynie na polskie przepisy o znaczeniu moralnym, odnoszące się do ochrony życia ludzkiego (chodzi o kwestie eutanazji i aborcji).

Jest to deklaracja jednostronna i nie wiąże państw Unii, nie było więc powodu, by jej nie przyjąć. Unia rozumie, że deklaracja taka ma znaczenie dla Kościoła w Polsce i może ułatwić referendum akcesyjne.

Pojawiła się też inna deklaracja wskazująca, iż polski rząd obawia się o los producentów malin, truskawek, wiśni oraz jabłek. W tym dokumencie polska strona zabezpiecza się przed ewentualnym zalewem naszego rynku tanimi owocami z innych krajów, zastrzegając możliwość wprowadzenia środków ochrony rynku.

Więcej w relacji brukselskiej korespondencji RMF Katarzyny Szymańskiej-Borginion:

Po przyjęciu przez ambasadorów tekstu traktatu, liczącego wraz z załącznikami ok. 6 tys. stron, w ciągu 10 dni powinien on być przetłumaczony na oficjalne - obecne i przyszłe - języki Unii.

Następnie tekst zostanie przesłany do Parlamentu Europejskiego, który podda go głosowaniu na początku kwietnia. 16 kwietnia zostanie on uroczyście podpisany i przesłany do ratyfikacji obecnym i przyszłym członkom UE.

Foto: Archiwum RMF

07:30