Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o 0,25 pkt. proc. Główna stopa NBP, referencyjna wzrosła do 6,75 proc. To 11. podwyżka stóp procentowych z rzędu w cyklu zaostrzania polityki pieniężnej, który rozpoczął się w październiku zeszłego roku.

REKLAMA

Po podwyżce główna stopa NBP, referencyjna, wynosić będzie 6,75 proc., stopa lombardowa - 7,25 proc., stopa depozytowa 6,25 proc., stopa redyskontowa weksli 6,80 proc., a stopa dyskontowa weksli - 6,85 proc. Uchwała RPP wejdzie w życie od czwartku, 8 września.

Eksperci uważają, że Rada Polityki Pieniężnej zaczyna obawiać się w Polsce recesji. To z tego powodu instytucja zdecydowała się na najskromniejszą w obecnym cyklu podwyżkę stóp procentowych.

Komunikat prasowy z posiedzenia RPP w dniu 7 wrzenia 2022 r.Wicej informacji https://t.co/dUbtgi8Ezt#NBP

nbpplSeptember 7, 2022

Wzrost rat kredytów. O ile więcej zapłacimy?

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej oznacza wzrost rat kredytów. W praktyce, jeśli ktoś ma najbardziej przeciętny kredyt hipotecznych, czyli 300 tysięcy na 30 lat, to jego miesięczna rata wzrośnie o 50 złotych - tłumaczy dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda.

W sumie po tych wszystkich podwyżkach rata wzrośnie o 1202 zł, czyli z początkowego poziomu 1337 zł do 2539 zł - wylicza z kolei analityk Jarosław Sadowski z Expandera.

Nawet do niemal 7 proc. rocznie wzrośnie także oprocentowanie bankowych lokat.

"Odroczona faktura za pandemię i przedpłata za wojnę"

Rada Polityki Pieniężnej nie miała innego wyjścia, niż kolejna podwyżka stóp procentowych, bo sytuacja gospodarcza Polski robi się bardzo trudna. Widmo recesji już realnie zagląda nam w oczy. Mocniejsze podnoszenie stóp procentowych mogłoby wywołać katastrofę. Drogie kredyty nie tylko rujnują nasze domowe budżety, ale też blokują jakikolwiek rozwój gospodarczy i inwestycje w firmach - komentuje dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda.

Ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w sierpniu inflacja wzrosła do 16,1 proc. z 15,6 proc. w lipcu.

Przeczytaj więcej na ten temat:

Jeśli ta inflacja licząc miesiąc do miesiąca wynosi około 16 procent, to ja bym powiedział, że w połowie jest spowodowana czynnikami obiektywnymi, niezależnymi od posunięć polityki monetarnej banku centralnego i fiskalnej rządu polskiego, a w połowie od obiektywnych czynników zewnętrznych, w tym zwłaszcza drożenia światowych cen energii - ocenił w internetowym radiu RMF24 prof. Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów, z którym w czasie Forum Ekonomicznego w Karpaczu rozmawiał Michał Zieliński.

Ta inflacja jest odroczoną fakturą za pandemię i przedpłatą za wojnę - dodał.

Będą kolejne podwyżki stóp procentowych?

Ostatnia podwyżka stóp procentowych, o 50 pkt. bazowych, NBP miała miejsce w lipcu br.; stopa referencyjna sięgnęła wówczas 6,5 proc., stopa lombardowa - 7 proc., stopa depozytowa 6 proc., stopa redyskontowa weksli 6,55 proc. a stopa dyskontowa weksli - 6 proc.

Podwyższenie stóp procentowych działa na obniżenie inflacji. Problem polega na tym, że prezes NBP Adam Glapiński pozwolił tej galopującej drożyźnie wymknąć się spod kontroli rok temu. Na tym polega cały problem. Ona jest dzisiaj najwyższa od 25 lat i tak wysoka drożyzna staje się dużo mniej przewidywalna. Wtedy jest dużo trudniej prowadzić sensowną, odpowiedzialną i dobrze trafioną politykę stóp procentowych - komentował w Rozmowie w południe w RMF FM Jacek Rostowski, były wicepremier i minister finansów w rządzie PO-PSL.

Dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda uważa, że dzisiejsza podwyżka stóp procentowych przez RPP była już albo ostatnią albo jedną z ostatnich. Oznacza to także, że arsenał do walki z drożyzną zaczyna się kończyć. Ciężko będzie ją szybko obniżać.