Moskwa to moloch, większy niż kilkanaście największych polskich miast razem wziętych. W rosyjskiej stolicy mieszka ponad 10 mln ludzi. Nic dziwnego, że tak wielkie miasto produkuje niesłychane góry śmieci. Władze Moskwy postanowiły od Nowego Roku wprowadzić sortowanie odpadów.

REKLAMA

Mieszkańcy Moskwy produkują dziennie 800 ton śmieci – rocznie 3 mln ton. Nie ma już ich gdzie składować, dlatego władze chcą nie tylko zmniejszyć ilość niepotrzebnie wyrzucanych odpadów, ale jeszcze na tym zarobić. W ciągu najbliższych 2 lat specjalne kontenery na szkło, plastik czy papier mają się pojawić w całej Moskwie.

Mimo to, ekolodzy są sceptyczni: Stawia się kontenery, pisze się na nich papier albo plastik, ale nie ma żadnych informacji. Nikt nie wie po co one są i jak się z nimi obchodzić - mówi Igor Babanin z Greenpeace. Według niego bez kampanii informacyjnej, sortowanie śmieci nie powiedzie się.

Zobacz również:

Ekolodzy są przekonani, że to celowe działanie władz miasta: Żeby udowodnić, że jest to niemożliwe, zaprzepaścić eksperyment i pokazać konieczność budowy zakładów do spalania śmieci. Sortowanie śmieci przeprowadza bowiem firma, która zawiaduje spalarniami - twierdzi Babanin.

Dlatego Greenpeace zamierza samodzielnie przeprowadzić kampanię informacyjną w Moskwie.

16:25