"Grupa Wyszehradzka ma receptę na UE i podczas spotkania UE w Bratysławie przedstawi wspólne stanowisko" - poinformowała premier Beata Szydło. Przywódcy państw V4, którzy we wtorek w Krynicy rozmawiali też z premierem Ukrainy, wyrazili wsparcie dla dążeń integracyjnych Kijowa.

REKLAMA

Premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotkali się w trakcie Forum Ekonomicznego w Krynicy, by omówić wspólne stanowisko na nieformalny szczyt przywódców 27 państw członkowskich Wspólnoty. Odbędzie się ono 16 września w stolicy Słowacji, która sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE. Spotkanie w Bratysławie - bez udziału Londynu - ma być początkiem dyskusji o przyszłości Unii.

Przywódcy państw V4 rozmawiali także we wtorek z premierem Ukrainy Wołodymyrem Hrojsmanem.

Szydło: Wiemy, co zrobić, by Unia stała się lepsza

Premier Szydło podczas wspólnych oświadczeń dla prasy podkreśliła, że Grupa Wyszehradzka, jako grono państw najszybciej rozwijających się w Unii, "chce wyznaczać przyszłość UE" i będzie prezentowała na szczycie w słowackiej stolicy wspólne stanowisko w tej sprawie. W ocenie szefowej polskiego rządu Grupa Wyszehradzka jest istotnym podmiotem, który "ma nie tylko duże ambicje i ogromny potencjał, ale też jest tym gronem państw, które ma receptę na UE". My wiemy, co zrobić, by Unia stała się lepsza, by rozwijała się, by była bliżej obywateli, by wreszcie postawiła na parlamenty europejskie - zaznaczyła Szydło.

Wskazała na wspólny rynek jako projekt, który łączy Unię i sprawia, że jest ona silniejsza. Podkreśliła znaczenie projektów infrastrukturalnych i rozwojowych. Mamy szczegółowe rozwiązania, mamy pomysły. Mówimy o tym, że Komisja Europejska nie powinna zajmować się polityką, ale tym, co określono w traktatach: powinna skoncentrować się na realizacji projektów i programów - wymieniała premier Szydło.

Zaznaczyła, że niezmienne pozostaje stanowisko V4 w sprawie migracji. Uważamy, że problem migracji należy rozwiązywać tam, gdzie on się rodzi, poza granicami UE. Chcemy wzmocnienia granic zewnętrznych - mówiła szefowa polskiego rządu.

Podobnie premier Węgier Viktor Orban mówił, że chrześcijańska Europa, znając swoje moralne zobowiązania, musi skierować swoją pomoc do źródeł konfliktu. Mówimy jednym głosem, że obronę przed niekontrolowaną migracją należy przesunąć jak najbardziej na południe. Dziś rozmawialiśmy o Bułgarii. Wspieram kraje, które o tym mówią - zaznaczył. Jak ocenił węgierski premier, Brexit daje szansę UE na "naprawienie tych błędów".

Premier Słowacji Robert Fico podkreślał, że państwa V4 jako kraje sukcesu nie chcą być tylko pasywnymi obserwatorami w UE. Przeciwnie, chcemy aktywnie uczestniczyć w tworzeniu polityk europejskich - mówił.

Wyraził nadzieję, że podczas spotkania 16 września zostanie zapoczątkowany "proces bratysławski" mający na celu zdiagnozowanie i znalezienie odpowiedzi na problemy UE.

Jeżeli znajdziemy odwagę, by przyznać, że popełniliśmy błędy, jeżeli przyznamy rację Grupie Wyszehradzkiej, której poglądy w przeszłości często były oceniane jako błędne, będziemy mogli uznać szczyt w Bratysławie za sukces - ocenił Fico. W jego ocenie "proces bratysławski" mógłby zostać zwieńczony wiosną 2017 roku w 60. rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich.

Premier Czech Bohuslav Sobotka poinformował, że na spotkaniu była także mowa o "powstaniu wspólnej armii europejskiej, o zagadnieniach bezpieczeństwa i obrony". To pomogłyby Unii lepiej reagować w przypadku powstania kryzysów międzynarodowych lub na przykład przy ochronie granic - ocenił.

"Chcemy wspierać bardzo wyraźnie Ukrainę"

Premier Szydło, odnosząc się do rozmowy z premierem Ukrainy, mówiła, że kraje V4 i Kijów łączą wspólne projekty takie jak infrastruktura dla regionu Karpat oraz działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Ale też chcemy wspierać bardzo wyraźnie Ukrainę, jeżeli chodzi o kwestię wiz i też o politykę, która ma doprowadzić kiedyś Ukrainę do tego, by stała się częścią Unii Europejskiej - dodała.

Szefowa polskiego rządu odbędzie dwustronne spotkanie z premierem Ukrainy w środę rano.

Hrojsman dziękował Grupie Wyszehradzkiej za wsparcie udzielane Ukrainie w - jak mówił - "nielekkiej walce z agresją rosyjską". Jak podkreślił, zagrożenie ze strony Moskwy wiąże się nie tylko z naruszeniem integralności terytorialnej, lecz także "z agresją gospodarczą i energetyką".

Szef ukraińskiego rządu zaznaczył, że Kijów inwestuje w swój system energetyczny, by uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. W jego ocenie Ukraina i V4 mają "świetne możliwości" pogłębienia współpracy w dziedzinie energetyki. Wyraził przekonanie, że wtorkowe spotkanie zaowocuje inicjatywami w tej sferze. Jest szereg zadań w perspektywie krótko- i średnioterminowej, które uczynią nasze kraje silniejszymi - podkreślił Hrojsman.

Jak mówił, Kijów objął kurs na Europę; oczekuje od Unii szybkiej ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej oraz wprowadzenia ruchu bezwizowego.

Premier Węgier Viktor Orban podkreślił, że na barkach UE ciąży "jedna sprawa moralna". W jego ocenie, kiedy Ukraina "zdecydowała zmienić swoją historię", otrzymała od Wspólnoty obietnicę akcesji. Tymczasem "w ciągu ostatnich dwóch lat prawie nic się w tej sprawie nie działo, a to, co się stało, nie powinno było się wydarzyć" - ocenił, nawiązując do odrzucenia przez Holendrów w referendum ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej UE z Ukrainą. Jak podkreślił, Grupa Wyszehradzka popiera jak najszybsze zbliżenie Kijowa z Unią, w tym wprowadzenie ruchu bezwizowego.

Premier Słowacji Robert Fico zaznaczył, że we wspólnym stanowisku przyjętym po spotkaniu z premierem Ukrainy Grupa Wyszehradzka wsparła dążenia integracyjne Ukrainy.

Mówił, że Słowacja jest zainteresowana współpracą w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Jesteśmy krajem, który w skomplikowanych warunkach zapewnił wsteczny przepływ gazu ze Słowacji na Ukrainę. Wierzę, że w obliczu ewentualnych przyszłych projektów energetycznych tranzyt gazu przez Ukrainę na Słowację zostanie zachowany - podkreślił Fico.

(mal)