Sejm przyjął wczoraj większość poprawek Senatu do ustawy cukrowej. Przewiduje ona powołanie koncernu Polski Cukier ze wszystkich cukrowni, które w momencie wejścia w życie ustawy nie będą sprywatyzowane. Tych nie sprywatyzowanych jest obecnie 49. Rząd tymczasem nie wszystkie chce włączyć do Polskiego Cukru.

REKLAMA

"Na dzisiaj uchwała polskiego rządu mówi, że do Polskiego Cukru wejdzie 28 cukrowni, które są do tego procesu stosownie przygotowane" – powiedziała minister skarbu Aldona Kamela – Sowińska. Pomimo takiego stanowiska rządu, z decyzji Sejmu zadowolony jest główny obrońca polskich cukrowni poseł Gabriel Janowski: "Tą ustawą stawiamy barierę wyprzedaży. Po drugie, ustanawiamy prawdziwie polską grupę gospodarczą” – uważa Janowski i dodał, że wraz z innymi orędownikami powołania koncernu Polski Cukier będzie chciał, aby prezydent jak najszybciej podpisał ustawę. Sejmowe - nadzwyczaj spokojne głosowanie w sprawie, która była wcześniej powodem wielu bardzo gwałtownych starć, obserwował Tomasz Skory. Skąd ten spokój obu stron sporu, skoro nie zgadzają się liczby? O tym w relacji naszego reportera:

Koncern Polski Cukier SA złożony będzie z 28 cukrowni. Będzie posiadał około 41 procent krajowego limitu cukru i stanie się największym producentem cukru w Polsce. Przeciwko decyzji rządu opowiadały się rolnicze związki zawodowe, które zapowiadały protesty jeśli holdingu nie będą tworzyły wszystkie niesprywatyzowane polskie cukrownie. Chciały by w skład koncernu weszło 49 cukrowni. Poseł Janowski, szef komisji rolnictwa, chciałby z kolei by w skład spółki wchodziły 54 cukrownie.

foto RMF FM

04:30