Wiceminister finansów Wiesław Janczyk zwrócił się do MSZ o zaskarżenie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej decyzji Komisji Europejskiej, nakazującej zawieszenie poboru podatku handlowego w Polsce - poinformowało Ministerstwo Rozwoju. We wrześniu KE wszczęła postępowanie o naruszenie przez Polskę prawa UE w związku z wprowadzeniem podatku handlowego. Zdaniem Brukseli, jego konstrukcja może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną.

REKLAMA

Komisja wydała również nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli.

Teraz - jak podało Ministerstwo Rozwoju - wiceminister finansów zwrócił się do MSZ o zaskarżenie tej decyzji Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W związku z otrzymaną za pośrednictwem prezesa UOKiK informacją o podjęciu przez KE decyzji o wszczęciu postępowania w sprawie pomocy państwa "Podatek od sprzedaży detalicznej w Polsce", przewidzianego w art. 108 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), w której Komisja nakazuje zawieszenie stosowania podatku, zwracam się z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu zaskarżenie nakazu zawieszenia stosowania podatku do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - czytamy w piśmie Wiesława Janczyka skierowanym do szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego.

Wiceminister zwrócił w liście uwagę, że nakaz zawieszenia poboru podatku spowodował uszczuplenie planowanych na ten rok wpływów do budżetu państwa o mniej więcej pół miliarda złotych, a później - o mniej więcej 1,6 mld zł rocznie.

Niezbędna zatem jest korekta budżetu co do planowanych dochodów oraz podjęcie działań mających na celu wyrównanie powstałego deficytu za pomocą innych środków. Blokada podatku z jednej strony powoduje zmniejszenie wpływów budżetowych, a także ograniczenie możliwości opracowania alternatywnych koncepcji opodatkowania, z drugiej strony (powoduje) destabilizację sytuacji prawnej przedsiębiorców branży handlu detalicznego, a pośrednio również wpływa na sytuację dostawców i producentów sklepów detalicznych - zaznaczył w piśmie Janczyk.

Jak przypomniał, w celu ograniczenia negatywnych dla przedsiębiorców i budżetu państwa skutków, wynikających z nakazu zawieszenia podatku, minister rozwoju i finansów wydał 18 października rozporządzenie ws. zaniechania poboru daniny od sprzedaży detalicznej - ma ono zastosowanie do przychodów osiągniętych od 1 września do 31 grudnia tego roku.

Wiceminister przyznał równocześnie, że okres, w którym podatek nie będzie pobierany, może być dla Komisji Europejskiej niewystarczający do podjęcia ostatecznej decyzji ws. zgodności tego podatku z zasadami udzielania pomocy publicznej.

Dlatego równolegle procedowany jest rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, w którym proponuje się, żeby przepisy ustawy z dnia 6 lipca 2016 r. o sprzedaży detalicznej były stosowane do przychodów ze sprzedaży osiągniętych od dnia 1 stycznia 2018 r., a w konsekwencji nie miały zastosowania do przychodów ze sprzedaży detalicznej osiągniętych w okresie wrzesień 2016 - grudzień 2017 r. Proponowany okres, w którym przepisy ustawy nie będą stosowane do osiągniętych przychodów ze sprzedaży detalicznej, powinien pozwolić KE wydać ostateczną decyzję - zaznaczył wiceszef resortu finansów.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku miała wynosić 204 mln zł.

Podatek miał obowiązywać od września.


(edbie)