"Mimo, że Polska odrzuca możliwość budowy nowej nitki gazociągu Jamał II, nie obawiamy się podwyżki cen gazu" - zapewniają politycy koalicji. Z zamówionego przez premiera raportu Sienkiewicza wynika, że Rosjanie godząc się na obniżkę cen gazu dla Polski w listopadzie, żądali rozpoczęcia prac nad przygotowaniem do ewentualnej budowy nowego rurociągu.

REKLAMA

Jacek Protasiewicz z Platformy Obywatelskiej jednoznacznie - chociaż nie bez wahania - powtarza, że rurociąg nie będzie realizowany. Twierdzi, że nawet jeśli zdecydowana reakcja rządu polskiego zdenerwuje Rosjan, to i tak podwyżek gazu nie będzie. Liczy on na Unię Europejską i prowadzoną przez nią od roku antydumpingową politykę względem Gazpromu.

O stabilną cenę gazu jest spokojny także Marek Sawicki z PSL. Rosjanie ten gaz muszą gdzieś sprzedać - mówi.

Wbrew temu, co mówią politycy, zdaniem niektórych analityków to strona rosyjska trzyma piłeczkę i z ceną surowca może zrobić, co jej się tylko podoba - również z powodów politycznych.

Przeczytaj raport o okolicznosciach podpisania memorandum gazowego

Skandal wokół memorandum zakończył się dymisją ministra skarbu

Przypomnijmy, że w związku z opublikowanym raportem przygotowanym przez szefa MSW na temat memorandum gazowego, premier podjął w piątek decyzję o dymisji ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Tusk powiedział, że że mimo "wysokiej oceny kwalifikacji i osobistej uczciwości ministra skarbu", uważa, iż "funkcja nadzorcza, kluczowa z punktu widzenia premiera, nie była sprawowana w sposób wystarczający". Pierwszą kwestią, jaką muszę rozstrzygnąć, jest przywrócenie pełnego nadzoru w ramach kompetencji ministra skarbu i uzyskanie przekonania, że minister skarbu swoje funkcje nadzorcze wypełnia skutecznie, poprzez właściwy dobór ludzi i właściwą współpracę ze spółkami Skarbu Państwa, w tym przede wszystkim z tymi, od których zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju - oświadczył szef rządu.

Budzanowski nie wiedział o negocjacjach ws. memorandum

Przypomnijmy, że na początku kwietnia eksploatująca polski odcinek gazociągu jamalskiego spółka EuRoPol Gaz podpisała z Gazprom Exportem "memorandum o wzajemnym zrozumieniu" dotyczące oceny możliwości realizacji nowego rurociągu. EuRoPol Gaz podkreślał później, że dokument nie zawiera decyzji o budowie gazociągu. Również zarząd PGNiG, do którego należy 48 procent udziałów w EuRoPol Gazie, poinformował, że podpisany dokument "nie przesądza o budowie jakiegokolwiek gazociągu przez terytorium Polski".

Poza treścią memorandum kontrowersje wzbudził również chaos informacyjny wokół niego. Premier Donald Tusk - pytany o sprawę tuż po tym, jak o podpisaniu dokumentu poinformowali Rosjanie - odparł, że nic na ten temat nie wie. O podpisaniu memorandum nie wiedział również minister Budzanowski.