Kevin Warsh - nominowany przez Donalda Trumpa na nowego szefa Rezerwy Federalnej - zapewniał podczas wysłuchania w Senacie, że nie będzie "martionetką" prezydenta. Padły też słowa o strzeżeniu niezależności banku centralnego.

REKLAMA

  • Kevin Warsh został nominowany przez Donalda Trumpa na nowego szefa Rezerwy Federalnej.
  • Podczas wysłuchania w Senacie zapewnił, że nie będzie "marionetką" prezydenta i zadba o niezależność Fed.
  • Warsh nie wskazał żadnych różnic zdań między sobą a Trumpem.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Kevin Warsh to były członek Rady Gubernatorów Fed. Został wybrany przez Donalda Trumpa na potencjalnego nowego prezesa Fed. Wczoraj przez 2,5 godziny odpowiadał na pytania senatorów w kluczowym wysłuchaniu dotyczącym jego zatwierdzenia.

Pytany przez republikańskiego senatora Johna Kennedy'ego, czy będzie "ludzką marionetką prezydenta Trumpa", bankier i ekonomista odpowiedział "absolutnie nie". Zaznaczył też, że "niezależność Fed znaczy dla niego wszystko".

Mimo to Kevin Warsh nie potrafił wskazać żadnej sprawy, w której jego poglądy różnią się od prezydenta. Nie skomentował też dwóch spraw, w których Trump oskarżony jest o zamach na niezależność banku centralnego: próby zwolnienia członkini Rady Gubernatorów Lisy Cook (sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd) i toczącego się śledztwa prokuratury federalnej przeciwko obecnemu prezesowi Fed Jerome'owi Powellowi. Warsh powiedział tylko, że ma "tonę zaufania do zdolności sądu, by ostatecznie rozstrzygnąć tę kwestię".

Śledztwo ws. obecnego posiedzenia szefa Fed Jerome'a Powella

Śledztwo w sprawie Powella dotyczy nadmiernych kosztów renowacji budynków Rezerwy Federalnej. To ono jest powodem, dla którego Komisja ds. bankowości Senatu nie poparła od razu kandydatury Warsha. Kluczowy głos w tej sprawie ma republikański senator Thom Tillis. Choć popiera kandydaturę Warsha, zapowiedział jej blokowanie do czasu oddalenia śledztwa przeciwko Powellowi.

Zarówno Tillis, jak i sąd federalny pierwszej instancji uznają śledztwo za całkowicie bezpodstawne i motywowane chęcią ukarania lub przymuszenia Powella do obniżenia stóp procentowych. Właśnie tego domaga się prezydent Donald Trump. Przedstawiciele administracji ani sam Trump nie kryli, że prokuratura bada sprawę Powella na polecenie prezydenta.

We wtorek Warsh powiedział, że z pewnością zna poglądy prezydenta Trumpa na kwestię obniżenia stóp procentowych. Nie złożył jednoznacznych deklaracji, że je obniży - mimo wyrażanej przez Trumpa pewności, że to zrobi. Nie zgodził się natomiast z opinią, że cła nałożone przez Trumpa przyczyniły się do wyższej inflacji.

Kadencja Powella na stanowisku prezesa Fed upływa 15 maja i nie jest jasne, czy do tej pory Warsh otrzyma wymaganą aprobatę Senatu. Powell zapowiadał, że w przypadku braku wyboru nowego prezesa, będzie nadal tymczasowo pełnił tę funkcję. Trump sugerował, że na to nie pozwoli i go zwolni.