Rosyjskie drony zaatakowały w nocy z wtorku na środę infrastrukturę ukraińskiego portu w Odessie nad Morzem Czarnym. Uszkodzone zostały magazyny, infrastruktura kolejowa i obiekty operatorów portowych. Poinformował o tmy o poranku wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba. Rosjanie zaatakowali także plac sortowniczy na stacji kolejowej w obwodzie zaporoskim. Nie żyje pomocnik maszynisty. W obwodzie charkowskim w ataku dronowym na samochód zginął natomiast 66-letni cywil.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W nocy z wtorku na środę oraz w środowy poranek Rosja uderzyła w południowo-wschodniej części Ukrainy.
Jak podaje m.in. Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy, rosyjskie drony zaatakowały infrastrukturę portu w Odessie nad Morzem Czarnym. Tam na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak poważnie uszkodzona została infrastruktura kolejowa, magazyny, a także nabrzeża.
Rano Rosja uderzyła także w stację kolejową w obwodzie zaporoskim. Dron spadł na plac sortowniczy. Śmiertelne obrażenia odniósł pomocnik maszynisty.
"Kolejny dowód terroryzmu. Rosja toczy wojnę przeciwko cywilom, przeciwko tym, którzy tylko wykonywali swoją pracę i utrzymywali ruch w kraju" - napisał wicepremier Ukrainy Ołeksij Kułeba.
W obwodzie charkowskim zginął 66-letni cywil zginął, a 69-letni mężczyzna odniósł obrażenia w ataku dronowym na samochód jadący w pobliżu wioski Cyrkuny – poinformowały w południe władze lokalne.