Wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski ruszył na Mazowsze po pieniądze z janosikowego. Do urzędu marszałkowskiego wpłynęło właśnie wezwanie do zapłaty wrześniowej raty - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski.

REKLAMA

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik dwa tygodnie temu przelał na konto ministerstwa finansów 127 000 złotych zamiast ....55 milionów.

Rano, zanim jeszcze wpłynęło wezwanie z ministerstwa finansów, z urzędu marszałkowskiego wyszedł kolejny przelew. Mazowsze zapłaciło jednak tylko 1,5 miliona złotych. To nadwyżka z zebranego podatku CIT, po opłaceniu własnych zadań.

To nie zmienia sytuacji. Mazowsze nadal zalega jeszcze z zapłatą 53 milionów i wezwanie ministerstwa jest aktualne.

Urząd marszałkowski zamierza się odwołać. Jeszcze dziś ma być wysłane pismo do ministra finansów o odstąpienie od naliczania karnych odsetek i odstąpienie od poboru janosikowego.

"Janosikowe" to system subwencji, w ramach którego bogatsze samorządy przekazują biedniejszym część swoich dochodów. "Janosikowe" to przede wszystkim problem Warszawy i Mazowsza. Według władz tego regionu, jeżeli województwo będzie musiało zapłacić pozostałe raty "janosikowego", na koniec roku zabraknie pieniędzy na wszystkie inne płatności. Mazowsze musi zaciągać kredyty na kolejne raty "janosikowego", ale doszło już do kresu możliwości dalszego zadłużania się - argumentuje samorząd województw.