Nawet 800 pracowników biurowych może stracić pracę w Grupie Ingka, właścicielu większości sklepów IKEA na świecie - podaje serwis bankier.pl. Decyzja o redukcji zatrudnienia to efekt spadającej sprzedaży i konieczności cięcia kosztów. Problemy dotykają nie tylko szwedzkiego giganta, ale całą branżę meblarską, w tym polskich producentów.
- Grupa Ingka, właściciel większości sklepów IKEA, planuje zwolnić nawet 800 pracowników biurowych w Europie.
- Decyzja podyktowana jest koniecznością obniżenia kosztów i uproszczenia struktury organizacyjnej.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Grupa Ingka, zarządzająca większością sklepów IKEA na świecie, ogłosiła plan redukcji zatrudnienia w biurach. Zwolnienia mają objąć nawet 800 stanowisk, głównie w Szwecji, Norwegii i Holandii. Firma tłumaczy tę decyzję koniecznością uproszczenia struktury organizacyjnej oraz obniżenia kosztów.
Na razie nie wiadomo, które dokładnie stanowiska zostaną zlikwidowane. Redukcje mają dotyczyć przede wszystkim pracowników biurowych, a nie osób zatrudnionych w sklepach.
Według zarządu Grupy Ingka, sprzedaż w sklepach IKEA spada już od dwóch lat. Firma planuje więc zmiany w strategii - chce otwierać więcej mniejszych sklepów w miastach i na przedmieściach. Do września ma powstać 20 nowych placówek tego typu.
Juvencio Maeztu, dyrektor generalny Grupy Ingka, podkreśla, że uproszczenie struktury pozwoli na szybsze podejmowanie decyzji i dalsze obniżanie kosztów. To z kolei ma umożliwić obniżenie cen produktów dla klientów.
Problemy nie omijają także innych firm z branży meblarskiej. W ciągu ostatnich dwóch lat w Polsce pracę straciło około 20 tysięcy osób zatrudnionych w tym sektorze. Zwolnienia przeprowadziła m.in. firma Zorka, produkująca dla IKEA. Black Red White zamyka swój zakład w Zamościu, który będzie działał tylko do końca czerwca. Zakład Steinpol w Wołowie też kończy produkcję, co oznacza utratę pracy dla ponad 100 osób.