W ciągu kilku najbliższych dni rząd Mateusza Morawieckiego powinien przedstawić kolejne kroki w walce z pandemią Covid-19. Pojawił się pomysł, aby pracodawca mógł zweryfikować, czy pracownik przyjął szczepionkę. Pod koniec tygodnia do Sejmu ma trafić projektu ustawy w tej sprawie.

REKLAMA

"Bądźmy mądrzy przed szkodą" - to słowa premiera Mateusza Morawieckiego sprzed kilku dni. Odniósł się w ten sposób do akcji szczepień przeciw Covid-19, które mogą pozwolić na uniknięcie ryzyka zamykania części gospodarki w przypadku czwartej fali.

Pandemia ponownie dominuje w tematach gospodarczych nadchodzącego tygodnia.

Pracownik zaszczepiony czy nie?

W nowym tygodniu prawdopodobnie poznamy nowe kroki rządu w walce z pandemią.

Ostatnio pojawił się kontrowersyjny pomysł, aby nasz pracodawca mógł sprawdzić, czy jesteśmy zaszczepieni przeciw Covid-19 - np. po to, żeby pracownika niezaszczepionego oddelegować na inne stanowisko. To w sytuacji, gdy taka osoba ma bezpośredni kontakt z klientami. Za takim rozwiązaniem są m.in. organizacje zrzeszające przedsiębiorców.

Odpowiednie zarządzanie ruchem pracowników może dać pewność, że zostaną zachowane maksymalne standardy bezpieczeństwa. Wiedza o tym, czy ktoś jest zaszczepiony to wiedza potrzebna tylko w tym celu i dobrze, że takie regulacje mają się pojawić.
Jakub Bińkowski, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

Projekt takiej ustawy ma trafić do Sejmu pod koniec tygodnia.

Niemcy wpuszczają tylko z testem na Covid-19

W kwestii gospodarczej ważne są obowiązujące od niedzieli nowe regulacje dotyczące wjazdu do naszych zachodnich sąsiadów.

Do Niemiec można podróżować tylko z dowodem zaszczepienia, nabytej odporności lub negatywnym wynikiem testu na koronawirusa.

Dotyczy to wszystkich osób powyżej 12. roku życia, bez względu na to, czy do Niemiec wjeżdżamy autem, czy przylatujemy samolotem.

To może znacząco utrudnić ruch turystyczny na zachód, ale... z drugiej strony pomóc polskiej branży turystycznej.