Rząd szykuje interwencję na rynku paliw. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, między premierem, ministrami i władzami Orlenu ruszyły prace nad zatrzymaniem podwyżek cen na stacjach, a docelowo nawet ich obniżeniem. Odbyły się już pierwsze spotkania w tej sprawie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Szczegóły są jeszcze negocjowane między stronami, ale jak ustalili dziennikarze RMF FM, w pierwszej kolejności szykowane są trzy drogi obniżenia cen paliw.
Pierwszą jest uwolnienie rezerw - co pozwoliłoby na powstrzymanie dalszych podwyżek. Ten pomysł ma najmniej zwolenników, choć poprzednie władze Orlenu już z tego rozwiązania korzystały.
Drugi pomysł to obniżka opodatkowania paliw, choćby akcyzy. Tego z kolei nie chce minister finansów.
Najrealniejszy wydaje się trzeci pomysł, czyli przerzucenie tego kosztu na Orlen, który miałby sam obniżyć lub zamrozić ceny. Orlen sporo teraz zarabia na tym, że sam produkuje paliwa oraz na tym, że sprowadzania tani gaz z Ameryki i drożej może sprzedawać go w Europie.
To na tyle mocno podbija wyniki spółki, że w otoczeniu rządowym pojawiły się nawet rozmowy o jednorazowym obłożeniu Orlenu podatkiem od nadmiarowych zysków. Na tym polega ten ostatni pomysł - zamiast nakładać na spółkę podatek, można przekonać zarząd do obniżenia cen.
Rozmowy trwają.