Polskie Linie Lotnicze LOT od kilku miesięcy nie płacą opłat lotniskowych w portach w Gdańsku i Warszawie. Według naszych informacji, zaległości sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Jak dowiedział się reporter RMF FM Paweł Świąder, Urząd Lotnictwa Cywilnego sprawdzi, czy przewoźnik ma zapewniony kapitał do realizowania wydanej na świadczenie usług koncesji.

REKLAMA

Opóźnienia w płatnościach rzecznik LOT-u tłumaczy kryzysem, a w związku z nim - spadkiem liczby podróżujących samolotami. Tylko w styczniu było ich w polskich portach o 12 procent mniej. Spadek liczby pasażerów oraz dekoniunktura na rynku przewozów lotniczych powoduje mniejsze przychody firm działających w branży - mówi naszemu reporterowi Wojciech Kondziołka. Dodaje również, że problemy dotykają wszystkich przewoźników europejskich:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Jak jednak zauważa nasz reporter, nie wszyscy przewoźnicy - jak LOT - podpisali niekorzystne dla siebie kontrakty paliwowe i nie wszyscy przestali regulować opłaty lotniskowe.

Każda linia lotnicza musi płacić za korzystanie z lotniska. To podstawowe źródło dochodu portów lotniczych. Pismo o zaległych opłatach lotniskowych za listopad i grudzień ubiegłego roku niezapłaconych portowi w Gdańsku trafiło już do samego Lotu i Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ponieważ LOT nie płaci również portowi w Warszawie, ULC wystąpi do przewoźnika o przedstawienie aktualnej sytuacji finansowej spółki.

Każdy przewoźnik musi mieć bowiem odpowiednie zabezpieczenie finansowe, które jest potrzebne do wydania koncesji i prowadzenia działalności w kraju. Polskie Porty Lotnicze odmówiły komentarza w sprawie rozliczeń z Lotem.