Kevin Warsh został nominowany przez Donalda Trumpa na Przewodniczącego Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Fed, bo taki jest skrótowiec, to jeden z najważniejszych banków centralnych na świecie, a jego decyzje mają globalne konsekwencje gospodarcze i finansowe.
- Donald Trump mianował Kevina Warsha na stanowisko szefa Fed.
- Kim jest Kevin Warsh? Dowiesz się tego z poniższego artykułu.
- Dlaczego decyzje Fed mają globalne konsekwencje? Odpowiedź w tekście.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował w piątek, że nominował Kevina Warsha na nowego szefa Rezerwy Federalnej. Zastąpi on Jerome'a Powella, którego kadencja wygasa w maju.
"Z przyjemnością ogłaszam, że nominuję Kevina Warsha na stanowisko Przewodniczącego Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej" - napisał przywódca USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Donald Trump wiele razy w ostrych słowach krytykował Jerome'a Powella i domagał się obniżek stóp procentowych.
W 2025 r. amerykański bank centralny trzykrotnie obniżył stopy procentowe po 0,25 proc. - we wrześniu, pod koniec października i w grudniu. Wrześniowa obniżka była pierwszą od grudnia 2024 roku.
W środę Fed zdecydował o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie, co w czwartek skrytykował amerykański prezydent. Jego zdaniem USA "powinny mieć najniższe stopy procentowe na świecie" z uwagi na swoją siłę.
Kevin Warsh ma 55 lat, zdobył tytuł prawnika na Uniwersytecie Harvarda. Jak zauważa "Wall Street Journal", kariera Warsha zbliżona jest do tej, którą podążał Powell. Warsh rozpoczął karierę na Wall Street, spędzając siedem lat w Morgan Stanley. W 2002 roku dołączył do zespołu doradców ekonomicznych prezydenta George’a W. Busha. W tym samym roku poślubił Jane Lauder, menedżerkę w Estée Lauder i spadkobierczynię jednej z najbogatszych rodzin w USA. Teść Warsha, Ronald Lauder, to były kolega Donalda Trumpa ze studiów i znaczący darczyńca Partii Republikańskiej.
W 2006 roku prezydent Bush nominował Warsha do Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Miał wtedy zaledwie 35 lat i został najmłodszym członkiem zarządu w historii Fed.
Kadencja Warsha w Fed przypadła na czas kryzysu finansowego w 2008 roku, jednego z najpoważniejszych załamań gospodarczych od czasów Wielkiego Kryzysu. Jako urzędnik Fed z najsilniejszymi powiązaniami z Wall Street, Warsh odegrał kluczową rolę w działaniach banku centralnego. Początkowo Warsh popierał zdecydowaną reakcję Fed na kryzys. Szybko jednak zaczął obawiać się, że działania stymulacyjne banku centralnego mogą w przyszłości wywołać inflację. W 2010 roku, gdy Fed rozpoczął skup obligacji rządowych na dużą skalę, Warsh stał się głośnym sceptykiem. W przemówieniu z czerwca 2010 roku ostrzegał, że "każda decyzja o dalszym powiększaniu bilansu powinna być poddana ścisłej kontroli". Mimo zastrzeżeń, ostatecznie zagłosował za kolejnym programem skupu obligacji.
Po odejściu z Fed Warsh dołączył do konserwatywnego instytutu Hoovera przy Uniwersytecie Stanforda i został członkiem zarządu UPS. Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach w 2016 roku, Warsh znalazł się w gronie doradców biznesowych Białego Domu. Gdy kończyła się kadencja Janet Yellen na stanowisku szefa Fed w 2017 roku, Warsh był jednym z finalistów do objęcia tej funkcji. Rozmawiał z Trumpem, ale ostatecznie został odrzucony - podobno dlatego, że prezydent uznał, iż Warsh wygląda zbyt młodo.
Trump wybrał Jerome’a Powella, który później popadł z prezydentem w konflikt o politykę stóp procentowych.
Warsh, niegdyś zwolennik wolnego handlu, w ostatnim czasie bronił ceł wprowadzanych przez Trumpa, argumentując w mediach, że nie spowodują one inflacji. Powtarzał także apele Trumpa o obniżenie stóp procentowych i popierał niektóre szersze zarzuty administracji wobec Fed, w tym twierdzenia, że rozmiar i zakres działań banku centralnego wykraczają poza mandat nadany przez Kongres.
"Prezydent ma prawo być sfrustrowany Jayem Powellem i Rezerwą Federalną" - powiedział Warsh w wywiadzie dla Fox News, czym ewidentnie zaskarbił sobie przychylność 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Amerykańska Rezerwa Federalna, znana jako Fed, to najważniejszy bank centralny na świecie. Jej decyzje mają ogromny wpływ nie tylko na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, ale też na sytuację ekonomiczną w wielu innych krajach. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że dolar amerykański jest główną walutą rezerwową świata. Oznacza to, że wiele państw przechowuje swoje oszczędności właśnie w dolarach, a także rozlicza w tej walucie handel międzynarodowy.
Kiedy Fed podejmuje decyzje dotyczące stóp procentowych lub prowadzi działania mające na celu pobudzenie lub schłodzenie gospodarki, natychmiast reagują na to rynki finansowe na całym świecie. Przykładowo, podwyżka stóp procentowych w USA sprawia, że inwestorzy chętniej lokują swoje pieniądze w amerykańskich aktywach, co może prowadzić do odpływu kapitału z innych krajów i osłabienia ich walut.
Warto też pamiętać, że wiele państw i firm zaciąga kredyty w dolarach. Gdy Fed podnosi stopy procentowe, rośnie koszt obsługi tych długów, co może prowadzić do problemów finansowych, zwłaszcza w krajach rozwijających się.
Decyzje Fed mają więc wpływ na inflację, wzrost gospodarczy i stabilność finansową na całym świecie. Przykładem może być kryzys finansowy z 2008 roku, kiedy działania amerykańskiego banku centralnego były kluczowe dla uspokojenia rynków i przywrócenia zaufania do systemu finansowego.