Pierwszy kwartał tego roku przyniósł w Niemczech falę bankructw firm niespotykaną od ponad 20 lat - alarmuje Instytut Badań Gospodarczych im. Leibniza w Halle. W ciągu trzech miesięcy upadłość ogłosiło 4573 przedsiębiorstw, co przełożyło się na zagrożenie dla 54 tysięcy miejsc pracy. Eksperci podkreślają, że sytuacja jest poważniejsza niż podczas pandemii czy światowego kryzysu finansowego z 2009 roku, a prognozy na kolejne miesiące nie napawają optymizmem.
- W pierwszym kwartale 2026 roku w Niemczech odnotowano najwyższą liczbę upadłości firm od 2005 roku - bankructwo ogłosiły 4573 spółki.
- Fala bankructw dotknęła około 54 tys. miejsc pracy.
- Prognozy na nadchodzące miesiące pozostają mało optymistyczne.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Autorzy raportu podkreślają, że upadłość 4573 spółek osobowych i kapitałowych to najwyższy wynik od trzeciego kwartału 2005 roku. Oznacza to, że liczba bankructw była wyższa niż podczas pandemii Covid-19 czy w okresie globalnego kryzysu finansowego w 2009 roku.
Bankructwa firm dotknęły łącznie około 54 tys. miejsc pracy, co jest najwyższym wynikiem od trzeciego kwartału 2020 roku. Wówczas było to związane z upadłością kilku dużych firm, takich jak Esprit, Vapiano i Wirecard. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, również w pierwszym kwartale br. największy odsetek miejsc pracy zagrożonych w związku z upadłościami przypadał na przemysł przetwórczy.
Szczególnie wysoka liczba upadłości przypadła na marzec. Analiza specjalistów z Instytutu Badań Gospodarczych im. Leibniza w Halle (IWH) wykazała wzrost o 17 proc. w porównaniu z lutym, do 1716 przypadków bankructw. W zestawieniu ze średnią dla marca z lat poprzedzających pandemię Covid-19, liczba przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość, była wyższa o 71 proc.
"Ostatnio miesięczna liczba upadłości spółek osobowych i kapitałowych była wyższa w czerwcu 2005 roku" - wyjaśnia IWH.
W raporcie IWH podkreślono, że za wzrost liczby upadłości w pierwszym kwartale tego roku odpowiadało przede wszystkim nasilenie się bankructw mniejszych przedsiębiorstw.
Prognozy na nadchodzące miesiące pozostają mało optymistyczne. Nasze wskaźniki wyprzedzające nie pozostawiają zbyt wiele miejsca na optymizm w drugim kwartale 2026 roku - mówi Steffen Mueller z IWH, dodając, że liczba upadłości pozostanie bardzo wysoka i może osiągnąć poziom z marca.
Po dwóch latach recesji niemiecka gospodarka wzrosła w 2025 roku o 0,2 proc. Berlin w styczniu obniżył prognozę wzrostu PKB na 2026 rok do 1,0 proc. z wcześniej oczekiwanych 1,3 proc. Ekonomiści oceniają zarazem, że konflikt USA z Iranem w 2026 roku może negatywnie odbić się na światowej gospodarce, m.in. przez wzrost cen ropy naftowej i gazu, zakłócenia w handlu oraz presję inflacyjną.