Analitycy PKO BP w porannym komentarzu wskazują, że kurs euro powinien utrzymać się poniżej poziomu 4,305 zł, a kurs dolara nie powinien przekroczyć przedziału 3,745 - 3,765 zł. Eksperci zwracają uwagę, że na rynku widoczna jest panika, co może oznaczać zbliżające się przesilenie.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl
W pierwszym tygodniu marca złoty znacząco się osłabił - kurs euro (EUR/PLN) wzrósł do 4,27 zł, a kurs dolara (USD/PLN) do 3,68 zł. Na rynkach bazowych kurs euro do dolara (EUR/USD) spadł do poziomu 1,1610. Ekonomiści PKO BP podkreślają, że przecena złotego jest efektem wojny na Bliskim Wschodzie oraz wywołanego przez nią szoku podażowego na rynku surowców energetycznych. W rezultacie inwestorzy wybierają bezpieczniejsze aktywa, co przekłada się na umocnienie dolara.
W komentarzu zwrócono uwagę, że poniedziałkowy wzrost cen ropy Brent w okolice 120 USD za baryłkę oraz eskalacja globalnego preferowania bezpieczeństwa pogarszają sytuację dla ryzykownych aktywów. Jednak reakcja na rynku walutowym - zarówno globalnym, jak i lokalnym - pozostaje umiarkowana. "W naszej opinii na rynku ropy widać już objawy paniki, co po wzroście o ponad 66 proc. (Brent) od końca lutego br. może sugerować przynajmniej chwilowe przesilenie" - zaznaczyli analitycy w komentarzu.
W ocenie PKO BP, w takim otoczeniu kurs euro (EUR/PLN) ma szansę utrzymać się poniżej 4,305 zł. "Przy takim założeniu zakładamy, że są szanse, iż kurs USDPLN nie przebije w bieżącym tygodniu strefy oporów 3,7450-3,7650, EURPLN finalnie utrzyma się poniżej 4,3050, a na rynkach bazowych EURUSD utrzyma się powyżej wsparć na 1,14-1,1450" - napisali eksperci.
O rosnących cenach ropy Tomasz Terlikowski rozmawiał z Rafałem Zywertem, analitykiem rynku paliw, dyrektorem działu prognoz i analiz BM Reflex. Gość Radia RMF24 tłumaczył, że na sytuację związaną z paliwami wpływa nie tylko blokada cieśniny Ormuz, ale też nasilające się ataki na infrastrukturę naftową powodujące ograniczenia w produkcji przerobu ropy naftowej.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
O ograniczeniach poinformował Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Arabia Saudyjska poinformowała o udaremnionym dużym ataku dronów na największe pola naftowe. W związku z tym, poza blokadą, to wszystko powoduje, że dorasta nam premia za ryzyko geopolityczne - zaznaczył.
Co może się wydarzyć, kiedy blokada cieśniny się wydłuży? Rynek czeka na kolejne dni i kluczowy jest ten sygnał tutaj, że w jakiś sposób chociaż trochę ten tranzyt ropy zostanie wznowiony, ponieważ możliwości transportu alternatywnego są bardzo ograniczone - tłumaczył Zywert.
To wszystko oznacza trudy czas dla naszych portfeli. Kolejny tydzień podwyżek cen i najbardziej znowu uderzą one w kierowców tankujących olej napędowy. W tej chwili tak naprawdę kwestia jest kilku dni, gdzie ceny diesla wzrosną powyżej poziomu 8 złotych za litr - prognozuje analityk.