Piekarze są oburzeni odrzuceniem przez Sejm poprawek chroniących ich przed wzrostem cen gazu. Uchwalona wczoraj ustawa wprowadziła maksymalne ceny tego surowca. Nie uwzględniono w niej jednak wsparcia dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw - w tym piekarni. Te - już od przyszłego roku będą musiały zmierzyć się z ogromnymi kosztami.

REKLAMA

Decyzja Sejmu

Na środowym posiedzeniu Senat uchwalił 50 poprawek do ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2023 roku, w związku z sytuacją na rynku gazu. Posłowie wczoraj pozytywnie ocenili większość z nich. Negatywnie zaopiniowali jednak część zmian, w tym rozwiązania, które dotyczyły wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw, w tym piekarni.

Sprawa jest poważna, bo chodzi o ceny gazu, które od wielu miesięcy dobijają przedsiębiorców prowadzących ten biznes - a kolejne podwyżki od stycznia doprowadzą do bankructwa wielu z nich. Piekarze, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że od stycznia będą musieli zmierzyć się z podwyżkami rzędu kilkuset procent.

Prezes Społem PSS w Wyszkowie Marek Kędzierski prowadzi piekarnie, w której zatrudnia 17 osób. Dziś za gaz płaci 10 tysięcy złotych. W przyszłym roku czeka go 400-procentowa podwyżka i będzie płacił za sam ten surowiec 40 tysięcy złotych.

Będzie drożej, bez dwóch zdań. Gaz to jedno, ale przecież drożeją też surowce. Do tego, od przyszłego roku w górę idzie pensja minimalna, więc będziemy musieli więcej płacić pracownikom - tłumaczy Kędzierski.

Waldemar Bryzek, prezes GS Ryki zatrudnia jeszcze mniej osób. Przedsiębiorca już podpisał nową umowę na dostawy gazu. Zamiast 6 tysięcy złotych, które płacił dotychczas za gaz - będzie płacił aż 28 tysięcy!

Będziemy po prostu musieli zamknąć albo wydzierżawić piekarnie. U nas akurat pracuje 10 osób, więc trudno, trzeba będzie zwalniać ludzi... - żali się mężczyzna.

Bochenek za 8 złotych

Jak mówią piekarze, chleb za 7 - 8 złotych ma się stać normą. Nie mówiąc już o piekarniach rzemieślniczych, gdzie już dziś za bochenek płaci się kilkanaście złotych. Co więcej, piekarze są też rozczarowani, że traktuje się ich branże tak lekceważąco i po raz kolejny odbiera im się pomoc.

Rząd wprowadza tyle różnych osłon dla emerytów, rodzin wielodzietnych, a przecież chleb to jest podstawa w żywieniu. Jeśli ten chleb będzie drogi, to wszystkie te osłony nie mają sensu. Dlatego dziwię się, że przeszła ta ustawa - mówi Kędzierski.

To oznacza dla nich nie tylko o wiele więcej pracy, by zarobić na te koszty, ale również brak inwestycji i być może, w niektórych przypadkach, pogorszenie jakości produktu.

Pytani przez nas piekarze o to, czy zamierzają dalej walczyć w jakiś sposób o swoje rozkładają ręce i mówią, że nie liczą już raczej na jakikolwiek przełom w tej sprawie.

Główny cel ustawy: zamrożenie ceny za gaz

Główny cel ustawy o ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych jest zamrożenie ceny za gaz w 2023 roku na poziomie z 2022 roku. Sprzedawcy gazu będą mieli obowiązek stosowania w rozliczeniach z odbiorcami końcowymi ceny maksymalnej w wysokości 200,17 zł za MWh. Zamrożona zostanie też wysokość stawek opłat dystrybucyjnych. Nowe przepisy dotyczą odbiorców indywidulanych i wrażliwych, takich jak szkoły, szpitale, kościoły czy przedszkola.

Ustawa przewiduje też wprowadzenie "dodatku gazowego", czyli refundacji VAT dla gospodarstw domowych, które jako główne źródło ciepła wykorzystują piec gazowy wpisany bądź zgłoszony do centralnej ewidencji emisyjności budynków (CEEB). Zwrot VAT będzie jednak uzależniony od zamożności gospodarstwa. Przysługiwać on będzie dla gospodarstwa jednoosobowego, gdzie przeciętne miesięczne dochody nie przekraczają 2100 zł. W przypadku gospodarstwa wieloosobowego to 1500 zł na osobę. Zwrot VAT mają rozliczać samorządy. Wniosek o refundację trzeba będzie złożyć w 30 dni od otrzymania faktury dokumentującej dostarczenie gazu. Będzie można go złożyć także w formie elektronicznej. Resort klimatu i środowiska oszacował, że refundacja podatku VAT będzie dotyczyć ok. 300 tys. osób.

Nowe przepisy wprowadzają też mechanizm ograniczenia przychodów spółek energetycznych zajmujących się gazem, poprzez przekazanie określonych zysków na finansowanie rekompensat dla odbiorców indywidualnych. Podobny mechanizm został wprowadzony w tzw. ustawie prądowej.

Ustawa utrzymuje też mechanizm rekompensat dla sprzedawców paliw gazowych, który służy zrekompensowaniu im skutków wprowadzenia ceny maksymalnej dla swoich odbiorców końcowych objętych taryfą. Wprowadza też równolegle mechanizm rekompensat dla operatorów systemu dystrybucyjnego paliw gazowych.