Ok. 200 tys. dzieci zrobiło sobie krzywdę w USA w ostatnich 20 latach, przewracając odbiornik telewizyjny - poinformowała BBC. Większość urazów nie była poważna, tylko 2,6 proc. dzieci wymagało przyjęcia do szpitala.

REKLAMA

Badania, które objęły lata 1990-2011, wykazały, że w samym 2011 r. aż 12,3 tys. dzieci potrzebowało pilnej pomocy z powodu obrażeń odniesionych w wypadkach związanych z telewizorem. W 1990 r. było to tylko ok. 5,5 tys. dzieci - podało pismo branżowe "Pediatrics".

Większość urazów nie była poważna, tylko 2,6 proc. dzieci wymagało przyjęcia do szpitala.

Wypadki najczęściej zdarzały się dzieciom do lat pięciu. Najczęściej dochodziło do urazów głowy i szyi.

Naukowcy przypuszczają, że do domowych wypadków dochodzi przez to, że odbiorniki są obecnie lżejsze i mają płaskie ekrany, które łatwo jest przewrócić, a także z powodu ustawiania telewizora w niewłaściwych miejscach, łatwo dostępnych dla dzieci.

W USA 99 proc. gospodarstw domowych posiada przynajmniej jeden odbiornik, a 55 proc. - trzy lub więcej.

(abs)