Chwila roztargnienia mogła sporo kosztować mieszkańca Triestu na północy Włoch. Mężczyzna przez pomyłkę wrzucił do kosza na śmieci 7 tys. euro w gotówce. Gdy się zorientował, śmietnik był już wybrany. W poszukiwania śmieciarki zaangażowani zostali karabinierzy. Poszukiwania trwały dwa dni.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Siedem tysięcy euro - taką sumę schował do foliowej torebki właściciel kilku sklepów w Trieście. Był to utarg i oszczędności. Przez nieuwagę wrzucił torebkę z plikiem banknotów do pojemnika na odpady zmieszane.

Gdy mężczyzna zorientował się, co zrobił, poszedł na posterunek karabinierów. Opowiedział, co się stało. Karabinierzy skontaktowali się z kierownictwem firmy zajmującej się wywozem odpadów. Udało się ustalić, który pojazd wywiózł śmieci z pojemnika, do którego trafiły pieniądze.

Śmieciarkę zatrzymano. Rozpoczęły się przeszukania sterty odpadów. Banknoty udało się znaleźć po dwóch dniach.