"Trzeba być czujnym, żeby nie przedawkować ziół. Leczenie ziołami traktuję jak leczenie wspomagające" - mówi w rozmowie z RMF FM Renata Urbanek, od 22 lat chorująca na cukrzycę typu drugiego.

Lebiodka pospolita / Tytus Żmijewski /PAP

Michał Dobrołowicz, RMF FM: Jak ważne jest leczenie ziołami w przypadku pani choroby?

Renata Urbanek, chora na cukrzycę od 22 lat: Traktuję je jako leczenie wspomagające. Nie można tego traktować jako główny lek na wszystkie problemy. W przypadku cukrzycy szczególnie ważne są cynamon, imbir i morwa biała, które obniżają i wyrównują poziom glikemii oraz poprawiają walory smakowe. To istotne, bo w przypadku chorych na cukrzycę potrawy są pozbawione cukru.

Po prostu dodaje się przyprawy, zioła do potraw?

Tak, na przykład cynamon świetnie wyrównuje poziom glikemii, a to nie jest lek, więc możemy go bez obaw stosować. Wspomniana morwa biała to też zioło, które obniża poziom glikemii, ale tu już trzeba uważać. Nie można pozwolić sobie na przedawkowanie jej, bo to jest zioło, a dokładnie roślina, która mocno ingeruje w poziomy cukru w organizmie. Wtedy trzeba być ostrożnym.

Jaka to jest dopuszczalna dawka?

Nie mierzymy tego dokładnie w gramach, bo po morwę białą sięgamy nie w formie tabletek tylko raczej zaparzamy ją. Chorujący na cukrzycę kontrolują glikemię, ma to na względzie i wie, że wszystko powinno być stosowane z umiarem.

Napary to najpopularniejsza forma stosowania ziół w przypadku cukrzycy? Lekarze sugerują czasami zastosowanie ziół?

Bardzo częsta. Jeśli chodzi o przyprawy, dodajemy je do potraw. Warto konsultować to z lekarzem, zapytać go, czy można, czy to nie zaszkodzi. Ja tak zrobiłam, upewniłam się u mojego lekarza prowadzącego. Diabetolog powiedział mi, że jako leczenie wspomagające można to śmiało stosować, tak zrobiłam.