RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wielu nie wie, że choruje. Zanim pojawią się objawy

Autor: Publikacja: Wtorek, 28 lipca (03:26)

Ponad 270 milionów osób na świecie jest chorych na Wirusowe Zapalenie Wątroby typu B, natomiast około 71 milionów ludzi zakażonych jest WZW C. Największym zagrożeniem jest brak świadomości, że wątroba cierpi – bo zwykle na początku nie odczuwamy objawów. 28 lipca to Światowy Dzień WZW.

Wielu nie wie, że choruje. Zanim pojawią się objawy
Wielu nie wie, że choruje. Zanim pojawią się objawy /Shutterstock
  • Na świecie ponad 270 milionów osób choruje na wirusowe zapalenie wątroby typu B, a około 71 milionów na typ C, przy czym głównym problemem jest brak świadomości choroby, ponieważ początkowe objawy często nie występują.
  • Przewlekłe zapalenia wątroby są szczególnie niebezpieczne, gdyż pacjenci często nie wiedzą o chorobie, a niewielkie podwyższenie prób wątrobowych bywa bagatelizowane, co może prowadzić do marskości wątroby – stanu nieodwracalnego i bardzo poważnego.
  • Zaleca się regularne badania kontrolne, w tym USG i testy na markery WZW B i C, a w przypadku potwierdzenia infekcji – leczenie przeciwwirusowe pod opieką hepatologa; nieleczona marskość może wymagać przeszczepu wątroby, który nie zawsze kończy się sukcesem.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Specjaliści ostrzegają, że wiele osób nie ma świadomości tego, że choruje i często dowiadują się o tym w trakcie przypadkowych badań. Paradoksalnie, największym niebezpieczeństwem nie są zakażenia ostre – bo taki człowiek czuje się źle, ma nieprawidłowe wyniki i najczęściej już także żółtaczkę, więc podejmowane jest natychmiastowe leczenie. 

Większym problemem są dla nas przewlekłe zapalenia, bo pacjent nie ma świadomości, że choruje. Chodzi do lekarza, robi badania prób wątrobowych - ale jak one są niewiele podwyższone, to słyszy: „Może to przejdzie. Zróbmy badania kontrolne”. To może trwać wiele lat - aż pacjent trafia z marskością wątroby, która już jest problemem, ponieważ to już jest sprawa dokonana i marskość niestety się nie cofnie – przestrzega dr Beata Logiewa-Bazger ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.

Stąd apele, żeby nie bagatelizować kondycji tego naszego kluczowego narządu. Poza próbami wątrobowymi – warto raz w roku wykonać badania USG oraz sprawdzić markery zakażeń WZW B i WZW C, które są dostępne w poradniach ogólnych i lekarz POZ może je zlecić. Jeśli potwierdzą problem - to trzeba udać się do poradni specjalistycznej. Pacjenci kwalifikowani są do leczenia przeciwwirusowego i już wtedy muszą być pod opieką hepatologa.

Wątroba nie od razu „woła” o pomoc

Czasami zakażenie trwa dłuższy czas - zanim widać, że: skóra, błony śluzowe i białkówki oczu robią się żółte. To już objaw, który nie pozostawia wątpliwości - na co choruje pacjent. Wcześniejsze dolegliwości są mniej charakterystyczne:

  • osłabienie,
  • ból brzucha - zwłaszcza z prawej strony,
  • powiększenie obwodu brzucha,
  • brak apetytu,
  • spadek masy ciała,
  • ciemny kolor moczu i jasny kolor stolca.

 

Brak odpowiedniej pomocy na czas - może prowadzić do marskości i stan jest już bardzo poważny.

Marskość wątroby to jest ostatni etap najbardziej nasilonego stanu zapalnego, a stan zapalny prowadzi do włóknienia wątroby. To jest ten moment, kiedy wątroba jest zwłókniała i prawdziwa tkanka wątrobowa zostaje przerośnięta tkanką łączną. Zatem ilość czynnych komórek, zdrowych komórek praktycznie jest niewielka i dochodzi do tego, że taka wątroba staje się niewydolna – wyjaśnia dr Beata Logiewa–Bazger ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.

To stan bardzo już poważny i jednym ratunkiem może być przeszczep wątroby. Nie zawsze to się jednak udaje, co kończy się tragicznie. 


Źródło: Materiały prasowe
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: