Paweł Graś: Daliśmy ochronę trzem ministrom. Jak będzie trzeba, damy kolejnym

Czwartek, 12 listopada 2009 (08:02)

Minister Boni, Kapica i Arabski dostali ochronę - to są osoby, które w rządzie i w parlamencie będą prowadzić ustawę hazardową. Jeśli będzie trzeba, będą sygnały dotyczące także innych osób, jesteśmy przygotowani na rozszerzenie tej ochrony - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM rzecznik rządu Paweł Graś.

Konrad Piasecki: Kiedy prezydent mówi o kryzysie patriotyzmu i o politykach, którym nie zależy na silnej Polsce, pan się czuje osobiście dotknięty?

Paweł Graś: Nie, nie wiem, kogo pan prezydent miał na myśli.

Konrad Piasecki: Tych, którzy chcą wyprzedać narodowy majątek.

Paweł Graś: Na pewno nie polityków Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie sądzę, żeby pan prezydent rzucając tak mocne słowa, miał na myśli obóz rządzący.

Konrad Piasecki: Naprawdę? A myśli pan, że kogo miał na myśli?

Paweł Graś: Być może w ogóle nie chodziło mu o Polskę, tylko o jakiś inny kraj…

Konrad Piasecki: …o polityków w Gabonie na przykład, w Turkmenistanie…

Paweł Graś: …o polityków w innym kraju, bo ja nie znajduję w Polsce polityków, niezależnie od opcji partyjnej i od zabarwienia sztandarów, których można by było oskarżyć o brak patriotyzmu.

Konrad Piasecki: Czyli słowa prezydenta przyjmuje pan za dobrą monetę?

Paweł Graś: No jak wszystkie, zawsze, tak się przynajmniej staramy, żeby słowa pana prezydenta, jego gesty, a także niektóre czyny przyjmować za dobrą monetę.

Konrad Piasecki: I obrażać się nie będziecie, bo to wojna nerwów i kto pierwszy się obrazi, ten ją przegra?

Paweł Graś: Nie, nie będziemy się obrażać. Zresztą jak jest święto, to trzeba świętować, a nie obrażać się.

Konrad Piasecki: No to a propos wojen: po co ministrom zajmującym się hazardem ochrona Biura Ochrony Rządu?

Paweł Graś: Panie redaktorze, skoro została podjęta decyzja, żeby niektórzy z ministrów czy ci konkretni, którzy przygotowaniem ustawy hazardowej się zajmują, mieli ochronę, to znaczy, że osoby odpowiedzialne za...

Konrad Piasecki: ...ochronę uznały, że potrzebna jest im ochrona.

Paweł Graś: ...przydzielanie takich... przydzielanie ochrony...

Konrad Piasecki: Ale zapytam, dlaczego w ogóle potrzebna była im ta ochrona? Czy były wobec nich jakieś pogróżki, ktoś im groził, ktoś im coś zapowiedział, ktoś im coś obiecał?

Paweł Graś: To są informacje, których służby przydzielające ochronę, nie podają.

Konrad Piasecki: A czy rzecznik rządu chociaż widzi, którzy z kolegów dostali nagle ochronę?

Paweł Graś: Tak, widzę.

Konrad Piasecki: Boni?

Paweł Graś: To się daje zauważyć.

Konrad Piasecki: Michał Boni dostał?

Paweł Graś: Tak, dostał minister Boni, minister Kapica, minister Arabski.

Konrad Piasecki:: Czyli minister Arabski też dostał ochronę z powodu spraw hazardowych?

Paweł Graś: To są wszystko osoby, które i w rządzie, w najbliższych tygodniach, i w parlamencie będą tę ustawę prowadzić, nią się zajmować. Trzeba sobie zdać sprawę, że to jest naprawdę olbrzymi rynek, że ta ustawa jest dla tego rynku restrykcyjna, że jest to rynek często z pogranicza świata legalnego i półlegalnego albo wręcz nielegalnego. No i niestety należy się spodziewać, że ten świat będzie się przed tymi zmianami bronić.

Konrad Piasecki: Ale to jest tak, że służby zajmujące się ochroną mają poczucie, wyczucie, że coś takiego może się stać czy pojawiły się jakieś pogróżki, realne zagrożenia?

Paweł Graś: Panie redaktorze, służby w tej sprawie tak, jak generalnie w sprawach przydzielania ochrony…

Konrad Piasecki: …mówią mało, ale smakowicie…

Paweł Graś: …nie informują o przesłankach i o podstawach, no ale…

Konrad Piasecki: A informują, jak długo będzie trwała ta ochrona?

Paweł Graś: …ale bez podstaw i bez przesłanek ochrony nikomu się nie przydziela.

Konrad Piasecki: Czyli jakieś przesłanki były. I tylko te trzy osoby, czy ktoś jeszcze na tę ochronę…

Paweł Graś: W tej chwli te trzy osoby. Jeśli będzie potrzeba rozszerzenia czy jeśli będą sygnały dotyczące również innych osób, również jesteśmy na to przygotowani.

Konrad Piasecki: Panie ministrze, czy Polska ma pomysł, kim obsadzić najważniejsze unijne funkcje: prezydenta i szefa unijnej dyplomacji? Lada dzień szczyt unijny - trzeba coś przygotować.

Paweł Graś: Tak, od wielu tygodni pan premier i minister spraw zagranicznych toczą rozmowy ze swoimi odpowiednikami w Europie…

Konrad Piasecki: Ale czy coś z tych rozmów już wynikło?

Paweł Graś: My jesteśmy w takiej sytuacji, że nie mamy swojego żadnego kandydata, swojego Polaka…

Konrad Piasecki: Czyli Lechem Wałęsą nie będziemy błyskać, jak namawiał Bronisław Komorowski.

Paweł Graś: …przez nominację Jerzego Buzka, no tutaj mamy ręce trochę skrępowane. Prowadzimy rozmowy i rozmawialiśmy do tej pory głównie o mechanizmach. Polsce zależało głównie na tym, żeby ten tak ważny – bo pierwszy – wybór różnych ważnych ludzi, reprezentantów Europy…

Konrad Piasecki: Był najbardziej otwarty, transparentny i przejrzysty.

Paweł Graś: Dokładnie. Otwarty, transparentny i przejrzysty. Natomiast…

Konrad Piasecki: A ja pytam nie o mechanizmy, tylko o personalia.

Paweł Graś: Natomiast co do personaliów, te rozmowy do momentu ich zakończenia i ostatecznych decyzji pozostaną siłą rzeczy tajemnicą.

Konrad Piasecki: A dla pana Tony Blair jako prezydent Unii Europejskiej byłby do strawienia?

Paweł Graś: Tony Blair… Znaczy, ścierają się tutaj dwie koncepcje takie prezydenta Unii Europejskiej: albo człowieka z silną, mocną osobowością, takiego, który narzuci innym swoją wizję i swój projekt europejski…

Konrad Piasecki: I to byłby ktoś pokroju Blaira?

Paweł Graś: I to byłby ktoś pokroju Blaira.

Konrad Piasecki: Albo ktoś słabszy z mniejszego kraju, były premier…

Paweł Graś: A druga grupa państw – dokładnie – uważa, że to powinien być, zwłaszcza przez tę pierwszą kadencję, taki bardziej mediator, taki, który umiałby zarządzać tymi interesami mniejszych i większych państw w Europie.

Konrad Piasecki: My opowiadamy się za którą z tych koncepcji?

Paweł Graś: Myślę, że po nominacji będzie to wiadomo. Ale nie ukrywam, że jesteśmy raczej w grupie tych państw, która uważa, że ta pierwsza kadencja to właśnie powinna być taka kadencja mediacyjna. Taka, przy której będą się testować i docierać te różne mechanizmy europejskie.

Konrad Piasecki: Czyli raczej Blair nie ma szans na nasze poparcie.

Paweł Graś: Myślę, że Tony Blair ma przede wszystkim kłopot z poparciem w swoim kraju i to jest głównie…

Konrad Piasecki: A to inna sprawa.

Paweł Graś: …coś, co – mówiąc delikatnie – nie stawia jego szans zbyt wysoko.

Konrad Piasecki: A myśli pan, że kto wygra ten wyścig?

Paweł Graś: Nie chciałby teraz tutaj się zakładać z panem redaktorem, zwłaszcza, że hazard to ostatnio niemodne słowo…

Konrad Piasecki: Niemodne, a propagowanie zabronione niedługo.

Paweł Graś: … więc poczekajmy spokojnie.

Konrad Piasecki: No to coś, co zależy od pana: będą jakieś ekstra obchody dwulecia rządu?

Paweł Graś: Przyszły tydzień będzie poświęcony rzeczywiście podsumowaniu informacji na temat tego, co…

Konrad Piasecki: Jakieś fajerwerki?

Paweł Graś: ..co przez te dwa lata się zdarzyło. Raczej rzeczowa, rzetelna dyskusja. Chcemy nie tylko się chwalić, nie tylko opowiadać o osiągnięciach i o sukcesach, ale chcemy również przy tej okazji dać szansę i opozycji, i niezależnym ekspertom, tak, żeby te obchody, czy ta rocznica dwulecia rządów, miała charakter rozmowy, dyskusji, wymiany poglądów i debaty, takiej, w której…

Konrad Piasecki: No to jak będzie wyglądał ta dyskusja z udziałem opozycji? Co, premier zaprosi Jarosława Kaczyńskiego do Kancelarii Premiera i zorganizują jawną dyskusję?

Paweł Graś: … takiej, w której głos ma nie tylko strona rządowa, nie tylko ministrowie, ale również niezależni eksperci i opozycja. To już niedługo, w przyszłym tygodniu, więc pan redaktor przekona się. Na pewno również do pana redaktora zaproszenie dotrze.

Konrad Piasecki: Dziękuję bardzo. To ostatnie pytanie. Jak długo jeszcze pan będzie rzecznikiem prasowym rządu?

Paweł Graś: Tak długo, jak pan premier uzna to za stosowne.

Konrad Piasecki: Ale trwają jakieś poszukiwania? Bo pan - przypominam – miał na wojnę iść… I co, i w okopach się pan zasklepił? W Kancelarii Premiera?

Paweł Graś: Jak na razie ci oficerowie, którzy na wojnę zostali wysłani, radzą sobie świetnie. Nie potrzebują wsparcia i odsieczy i posiłków, no więc, na razie jestem tam, gdzie jestem, czyli w Kancelarii Premiera.

Konrad Piasecki: Paweł Graś – jest tam, gdzie jest i jest, jaki jest.

Artykuł pochodzi z kategorii: Wywiady

RMF FM - newsroom