Znudziły Ci się klasyczne kiełbaski i karkówka z grilla? Masz ochotę na nowe grillowe doznania smakowe? Portal INTERIA.pl przygotował dla Was niezwykłą niespodziankę. To e-book z ogromną liczbą przepisów, o których nie śniło się największym "grillofilom". Dowiecie się z niego, co przy grillu jada się w Azji, USA i Chinach.

REKLAMA

Polacy coraz chętniej odchodzą od grillowania kiełbasy, czy karkówki. Coraz częściej na ruszcie króluje drób, steki i ryby, do których dołączamy warzywa a nawet homary, krewetki czy ośmiorniczki. Rządnym kulinarnych przygód polecamy też soczysty stek z kością w Burbonie, rozgrzewające szaszłyki po rosyjsku, egzotyczne imbirowe polędwiczki, pikantne tajskie hamburgery z tuńczyka, czy faszerowane fetą i suszonymi pomidorami mocno ziołowe cukinie.

To tylko kilka przepisów z propozycji, które przygotowała dla Was INTERIA.pl.

Cały e-book, który możecie ściągnąć ze stron INTERIA.pl, zawiera 169 niezwykłych przepisów na potrawy z grilla ze wszystkich stron świata.

Tu możesz ściągnąć e-book zawierający 169 przepisów na potrawy z grilla .

Gotowi? W takim razie do dzieła. Poniżej kilka przykładów z grillowego e-booka.

Stek z kością w burbonie

Cztery steki z kością. pieprz sól do smaku. Marynata:500ml piwa typu porter, 150 ml burbonu, 100 ml lekkiego sosu sojowego, 4 łyżki brązowego cukru, 3 łyżki sosu Worcestershire

2 łyżki soku z cytryny.

Tak zwany stek T-bone w marynacie to duma Ameryki. W wersji na bogato marynujemy mięso w piwie oraz burbonie, im starszy tym lepszy i bardziej korzenny, w wersji lżejszej dla portfela możemy poratować się samym piwem.Mięso marynujemy dzień wcześniej. Łączymy alkohol z przyprawami, po czym imponującej wielkości steki nacieramy solą, pieprzem i moczymy w zalewie przez noc. Dzięki temu zabiegowi nie tylko nabierze ono wytrawnego smaku, ale i skruszeje. Steki powinny nasiąkać burbonem co najmniej osiem godzin.Następnie rozpalamy i rozgrzewamy grill oraz standardowo smarujemy ruszt oliwą. Na tak przygotowanego grilla kładziemy odsączone z zalewy steki i wypiekamy na ostrym żarze, po 10 minut z każdej strony. Zgodnie ze złotą zasadą, kęsy steków popijamy burbonem lub schłodzonym porterem. Ukoronowaniem takiego posiłku niechaj będą kuleczki serowo-ziemniaczane.

Polędwiczki imbirowe

Cztery kotlety z polędwicy wieprzowej, kawałek świeżego imbiru, 15dag gorzkiej konfitury pomarańczowej lub świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, 2 łyżki jasnego, płynnego miodu, 3 łyżeczki ostrej musztardy, szczypta chili, szczypta kurkumy, sos sojowy, pieprz i sól.

Zioła i wino, chili i miód, co jeszcze można wymyślić? A może imbir? Poszukiwania na stoiskach warzywnych na pewno zrekompensuje nam ten jedyny w swoim rodzaju aromat, który podkreślimy w naszym daniu pomarańczami. Mamy imbir? No to do dzieła! Ścieramy korzeń na tarce, usuwamy włókna. Imbiru potrzebujemy około dwóch łyżek. Łączymy z taką samą ilością miodu, i gorzką konfiturą pomarańczową, którą możemy zastąpić świeżo wyciśniętym sokiem. Marynatę doprawiamy 3 łyżeczkami ostrej musztardy, sosem sojowym, szczyptą chili i odrobiną kurkumy, która podkreśli nie tylko smak, ale i kolor. Marynatą smarujemy natarte pieprzem i solą polędwiczki, a następnie zamykamy w lodówce na 2 godziny. W tym czasie rozpalamy i porządnie nagrzewamy grill, oliwimy ruszt i wypiekamy polędwiczki na złocisty kolor przez kwadrans.

Innym pomysłem na polędwicę jest zgrillowanie jej w całości i zaserwowanie mięsa z wiśniami.